{"id":5832,"date":"2017-04-03T23:31:21","date_gmt":"2017-04-03T21:31:21","guid":{"rendered":"https:\/\/osp.wezewo.info\/?p=5832"},"modified":"2021-01-27T07:18:47","modified_gmt":"2021-01-27T06:18:47","slug":"o-wezewie-w-latach-50-xx-w","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/osp.wezewo.info\/?p=5832","title":{"rendered":"O W\u0119\u017cewie w latach 50. XX w."},"content":{"rendered":"<p><a href=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_1.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-5842 aligncenter\" src=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_1.png\" alt=\"\" width=\"609\" height=\"346\" srcset=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_1.png 609w, https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_1-300x170.png 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 609px) 100vw, 609px\" \/><\/a><\/p>\n<h1 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/LATA50.pdf\">PE\u0141NA WERSJA TEKSTU<\/a><\/h1>\n<p><!--more--><br \/>\n<strong>O W\u0119\u017cewie w latach 50. XX w.<\/strong><br \/>\n<em>Pomys\u0142 napisania poni\u017cszego opowiadania powsta\u0142 przy okazji tworzenia drzewa genealogicznego mojej rodziny, jako pami\u0105tki, g\u0142\u00f3wnie dla Dzieci i Wnuk\u00f3w. Z tego wzgl\u0119du nie ma w nim nazwisk i szczeg\u00f3\u0142\u00f3w odnosz\u0105cych si\u0119 do poszczeg\u00f3lnych os\u00f3b i rodzin, bo s\u0105 one dla adresat\u00f3w nieistotne. Chodzi\u0142o mi g\u0142\u00f3wnie o to, aby Czytelnik m\u00f3g\u0142 u\u015bwiadomi\u0107 sobie r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy aktualnymi warunkami \u017cycia, a warunkami bytowymi w mazowieckiej wsi ponad 60 lat temu.<\/em><br \/>\n<em>Przypadkowy kontakt internetowy z aktualnym Naczelnikiem Ochotniczej Stra\u017cy Po\u017carnej w W\u0119\u017cewie &#8211; Panem Krzysztofem Wyszkowskim sprawi\u0142, \u017ce przyj\u0105\u0142em Jego propozycj\u0119 zamieszczenia tego tekstu na stronie internetowej tej Stra\u017cy. Wiem, \u017ce przedstawione informacje nie maj\u0105 cech dokumentu, bo s\u0105 oparte g\u0142\u00f3wnie na mojej pami\u0119ci. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich b\u0119dzie zapewne znana, normalna, oczywista i nieciekawa dla dzisiejszych mieszka\u0144c\u00f3w W\u0119\u017cewa, ale \u2013 jak mi si\u0119 wydaje &#8211; dla moich Dzieci i Wnuk\u00f3w oraz Czytelnik\u00f3w z poza W\u0119\u017cewa mo\u017ce by\u0107 interesuj\u0105ca. <\/em><br \/>\n<em>Z pokor\u0105 i poszanowaniem przyjm\u0119 wszystkie uwagi krytyczne, a z rado\u015bci\u0105 wszelakie uzupe\u0142nienia. <\/em><br \/>\n<em> Kazimierz Koz\u0142owski, Pu\u0142awy, marzec 2017 roku<\/em><br \/>\n__________________________________________________________________________<\/p>\n<p><strong>1. Po\u0142o\u017cenie geograficzne i administracyjne, nazwa i okres powstania W\u0119\u017cewa<\/strong><br \/>\nW Polsce istniej\u0105 3 miejscowo\u015bci o nazwie W\u0119\u017cewo, jedna w wojew\u00f3dztwie mazowieckim (dawniej w warszawskim lub ciechanowskim) w powiecie przasnyskim (dawniej ciechanowskim) w gminie Krasne i dwie w wojew\u00f3dztwie warmi\u0144sko-mazurskim, jedna w powiecie oleckim w gminie Kowale i druga \u2013 w powiecie piskim w gminie Orzysz.<br \/>\n\u201eMoje\u201d W\u0119\u017cewo, to \u015bredniej wielko\u015bci wie\u015b w wojew\u00f3dztwie mazowieckim, w powiecie przasnyskim, w gminie i parafii Krasne. Jest ona po\u0142o\u017cona wzd\u0142u\u017c drogi z Krasnego, w kierunku Zielonej i Kozina (ze wschodu na zach\u00f3d). W po\u0142owie wsi przecina j\u0105 droga z Pu\u0142tuska przez Karniewo do Przasnysza. Przy skrzy\u017cowaniu tych dr\u00f3g, nazywanym Krzy\u017c\u00f3wkami, po stronie zachodnio-p\u00f3\u0142nocnej, znajduje si\u0119 \u0142adna, murowana z ceg\u0142y kapliczka z figurk\u0105 Matki Boskiej, a po stronie wschodnio-p\u00f3\u0142nocnej znajdowa\u0142 si\u0119 niewielki staw. Kilkaset metr\u00f3w na po\u0142udnie od wsi znajduje si\u0119 niewielki pa\u0144stwowy las i male\u0144ki lasek prywatny. Najbli\u017csze miasta to Przasnysz (11,3 km), Mak\u00f3w Mazowiecki (12,8 km), Ciechan\u00f3w (21,6 km), Pu\u0142tusk (27,0 km). Najbli\u017csze wsie to \u017bbiki (1,5 km), Kozin (1,8 km), August\u00f3w (2,1 km) i Krasne (2,7 km), Krasiniec (ok. 5 km).<br \/>\nWie\u015b ma ju\u017c prawie 600 lat. Wed\u0142ug strony internetowej Ochotniczej Stra\u017cy Po\u017carnej w W\u0119\u017cewie powsta\u0142a w roku 1426). Jej nazwa pochodzi od nazwiska pierwszego w\u0142a\u015bciciela Miko\u0142aja W\u0119\u017ca (ojca) z pobliskiego Dobrzankowa (wed\u0142ug stron internetowych Bogatego i Dobrzankowa).<br \/>\n<strong>2. Opis og\u00f3lny wsi, mieszka\u0144c\u00f3w, dom\u00f3w i siedlisk<\/strong><br \/>\nMoja pami\u0119\u0107 o W\u0119\u017cewie si\u0119ga ko\u0144ca roku 1949, kiedy mia\u0142em 6 lat i kiedy dzia\u0142a\u0142y jeszcze uzbrojone oddzia\u0142y partyzanckie Armii Krajowej, uprzykrzaj\u0105ce \u017cycie najbardziej aktywnym zwolennikom i przedstawicielom socjalistycznych w\u0142adz (milicjantom, partyjniakom i tzw. dzia\u0142aczom). Pod os\u0142on\u0105 nocy przychodzili oni do wsi, g\u0142\u00f3wnie po \u017cywno\u015b\u0107. Za jak\u0105kolwiek pomoc partyzantom grozi\u0142o wieloletnie wi\u0119zienie. Nawet w rodzinie rozmawiano na ten temat by\u0142y szeptem, \u017ceby dzieci nie us\u0142ysza\u0142y i nie \u201ewyklepa\u0142y\u201d czego\u015b komu\u015b obcemu.<br \/>\nWie\u015b by\u0142a wtedy bardzo biedna, a tak zwana cywilizacja dopiero zaczyna\u0142a do niej dociera\u0107. Niekt\u00f3re rodziny miewa\u0142y &#8211; szczeg\u00f3lnie na wiosn\u0119, w tzw. przedn\u00f3wku \u2013 niedostatek \u017cywno\u015bci. (\u017ba\u0142owano, \u017ce \u00f3wczesne w\u0142adze odm\u00f3wi\u0142y przyjmowania od 1947 roku powojennej pomocy \u017cywno\u015bciowej od ameryka\u0144skiej organizacji UNRRA). W latach 50. zabudowania usytuowane by\u0142y g\u0142\u00f3wnie po p\u00f3\u0142nocnej stronie drogi i tylko oko\u0142o dziesi\u0119ciu po stronie po\u0142udniowej. Droga od Krasnego i przez po\u0142ow\u0119 W\u0119\u017cewa by\u0142a brukowana, a przez drug\u0105 po\u0142ow\u0119 \u2013 w kierunku Kozina \u2013 gruntowa. Droga do \u017bbik oraz w kierunku lasu by\u0142a tzw. \u201e\u017cwir\u00f3wk\u0105,\u201d z obrze\u017cami wzmocnionymi kamieniami, a w kierunku Przasnysza, zwana go\u015bci\u0144cem \u2013 gruntowa (\u017cartobliwie m\u00f3wiono, \u017ce ju\u017c wojska Napoleona udowodni\u0142y mo\u017cliwo\u015b\u0107 przemieszczania si\u0119 po niej). Po lewej stronie drogi do \u017bbik, od dawnej granicy p\u00f3l W\u0119\u017cewa i \u017bbik, ros\u0142y g\u0119sto stare, grube wierzby.<br \/>\nW rozwidleniu dr\u00f3g w kierunku Przasnysza i Ciechanowa znajdowa\u0142a si\u0119 ku\u017ania. By\u0142a to stara, ko\u015blawa, zbudowana z desek i dziurawa buda, kt\u00f3rej wyposa\u017cenie by\u0142o bardzo skromne, ale kowal by\u0142 dobrym rzemie\u015blnikiem. Podkuwa\u0142 konie z ca\u0142ej okolicy, klepa\u0142 lemiesze do p\u0142ug\u00f3w, zak\u0142ada\u0142 obr\u0119cze na ko\u0142a furmanek, naprawia\u0142 spr\u0119\u017cyn\u00f3wki, brony i inne sprz\u0119ty, robi\u0142 piecyki, wykuwa\u0142 zawiasy i patelnie. Ch\u0142opcy ch\u0119tnie chodzili do ku\u017ani, by popatrze\u0107 na robot\u0119 \u201emistrza\u201d i \u201epodyma\u0107\u201d miechem pompuj\u0105cym powietrze do paleniska koksu. W p\u00f3\u017aniejszym okresie ku\u017ani\u0119 przej\u0105\u0142 zi\u0119\u0107 \u201emistrza\u201d.<br \/>\nWe wsi by\u0142y dwa wi\u0119ksze stawy wielko\u015bci por\u00f3wnywalnej z basenem o wymiarach olimpijskich (w jednym \u017cy\u0142y nawet ryby karasie) i kilka ma\u0142ych \u201eoczek\u201d wodnych, zwanych zdrobniale stawkami. Pojono w nich krowy i konie, p\u0142ywa\u0142y po nich kaczki i g\u0119si. Mia\u0142y one pe\u0142ni\u0107 r\u00f3wnie\u017c funkcj\u0119 zbiornik\u00f3w przeciwpo\u017carowych.<br \/>\nW r\u00f3\u017cnych miejscach wsi i pod lasem ros\u0142o kilka dzikich grusz nazywanych ul\u0119ga\u0142kami. Dojrzewaj\u0105ce i spadaj\u0105ce z nich ma\u0142e, zielono-\u017c\u00f3\u0142te owoce by\u0142y niesamowicie kwa\u015bne, ale dawa\u0142y si\u0119 zje\u015b\u0107. Dzieci jad\u0142y je zbieraj\u0105c bezpo\u015brednio z ziemi i nikomu nie przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ceby je my\u0107. Najbardziej ubrudzone wycierano o ubranie. Doro\u015bli zbierali te owoce i suszyli na blatach kuchennych, aby mie\u0107 susz na zimowe kompoty. Cz\u0119\u015b\u0107 owoc\u00f3w by\u0142a pozostawiana na kilka dni, aby si\u0119 \u201eul\u0119g\u0142y\u201d, to znaczy zrobi\u0142y si\u0119 s\u0142odsze. Oznak\u0105 przydatno\u015bci do spo\u017cycia by\u0142a mi\u0119kko\u015b\u0107 i zmiana barwy na br\u0105zow\u0105.<br \/>\nNiewielkich, 2 &#8211; 4 izbowych dom\u00f3w by\u0142o czterdzie\u015bci kilka. We wsi mieszka\u0142o oko\u0142o 50 rodzin i oko\u0142o 200 os\u00f3b. Wszyscy byli narodowo\u015bci polskiej, wyznania rzymsko-katolickiego. Pokolenie moich dziadk\u00f3w nie umia\u0142o pisa\u0107 ani czyta\u0107, nie mia\u0142o kopii swoich akt\u00f3w urodzenia i ma\u0142\u017ce\u0144stwa, m\u00f3wi\u0142o troch\u0119 po rosyjsku. Akty te by\u0142y pisane w parafii przez ksi\u0119dza proboszcza r\u0119cznie, po rosyjsku, cz\u0119sto nieczytelnie. Nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci wykonania kopii ani zrobienia odpisu, a proboszcz pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 urz\u0119du stanu cywilnego. Nie wiem, w jakim zakresie to pokolenie potrafi\u0142o liczy\u0107. Pokolenie moich rodzic\u00f3w r\u00f3wnie\u017c nie mia\u0142o kopii swoich akt\u00f3w urodzenia (z tego samego powodu co dziadkowie), ale mog\u0142o uzyska\u0107 w parafii odpis aktu ma\u0142\u017ce\u0144stwa sporz\u0105dzonego r\u00f3wnie\u017c przez proboszcza, ale ju\u017c po polsku. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 umia\u0142a pisa\u0107, czyta\u0107 i liczy\u0107, bo mog\u0142a chodzi\u0107 do 5-klasowej szko\u0142y w Krasnem, za\u0142o\u017conej przez ksi\u0119\u017cn\u0119 Ludwik\u0119 Krasi\u0144sk\u0105 Czartorysk\u0105.<br \/>\nMieszka\u0144cy W\u0119\u017cewa i okolic m\u00f3wili charakterystyczn\u0105 gwar\u0105, kt\u00f3ra niewiele odbiega\u0142a od j\u0119zyka \u201emiejskiego\u201d i literackiego. G\u0142\u00f3wne r\u00f3\u017cnice, to ko\u0144c\u00f3wki wszystkich czasownik\u00f3w liczby mnogiej czasu przesz\u0142ego (np. bylim, robilim, pisalim zamiast byli\u015bmy, robili\u015bmy pisali\u015bmy), posz\u0142em zamiast poszed\u0142em, oraz mi\u0119kka wymowa ko\u0144c\u00f3wek rzeczownik\u00f3w w bierniku liczby pojedynczej zako\u0144czonych na \u2013k\u0119, -g\u0119, kt\u00f3re wymawiano \u2013kie, -gie (np. brz\u00f3zkie, nogie, zamiast brz\u00f3zk\u0119, n\u00f3\u017ck\u0119, nog\u0119). Niepoprawnie wymawiano czasowniki rodzaju m\u0119skiego z ko\u0144c\u00f3wk\u0105 \u2013 \u0105\u0142em, np. wzie\u0142em, cie\u0142em, zamiast wzi\u0105\u0142em, ci\u0105\u0142em. Niepoprawnie odmieniano w bierniku zaimek \u201eta\u201d (zamiast t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 m\u00f3wiono t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119). Charakterystyczne dla tego regionu by\u0142o r\u00f3wnie\u017c u\u017cywanie dawnego staropolskiego s\u0142owa \u201eto\u0107\u201d, maj\u0105cego znaczenie \u201eprzecie\u017c\u201d, oraz tzw. mazurzenie, czyli wymawianie w niekt\u00f3rych wyrazach zamiast sz, cz, \u017c \u2013 s, c, z, np. jesce, zona. By\u0142o jeszcze kilka nieprawid\u0142owo wymawianych s\u0142\u00f3w, jak na przyk\u0142ad mysza, pojedy\u0144czy, wzi\u0105\u015b\u0107, zamiast &#8211; mysz, pojedynczy, wzi\u0105\u0107. Gwara ta stopniowo zanika dzi\u0119ki lepszej edukacji, czytelnictwu, filmom, radiu i telewizji oraz kontaktom z lud\u017ami z innych region\u00f3w.<br \/>\nZ okresu lat 60., kiedy przyby\u0142o kilka rodzin o nowych nazwiskach, zapami\u0119ta\u0142em 39 r\u00f3\u017cnych nazwisk, a niekt\u00f3re z nich powtarza\u0142y si\u0119 nawet po kilka razy. Nie by\u0142o nazwisk pochodzenia rosyjskiego i niemieckiego.<br \/>\nNajwa\u017cniejsz\u0105 osob\u0105 we wsi by\u0142 so\u0142tys wybierany przez mieszka\u0144c\u00f3w na zebraniu og\u00f3lnym w remizie stra\u017cackiej (ile lat trwa\u0142a kadencja, nie pami\u0119tam, ale przez wiele lat by\u0142a to ta sama osoba). So\u0142tys by\u0142 po\u015brednikiem mi\u0119dzy w\u0142adz\u0105 gminn\u0105 a mieszka\u0144cami. Przekazywa\u0142 zarz\u0105dzenia i uchwa\u0142y, zbiera\u0142 podatki, reprezentowa\u0142 interesy wsi w gminie. Zawiadomienia o zebraniach by\u0142y przekazywane z domu do domu, za pomoc\u0105 kartki napisanej przez so\u0142tysa.<br \/>\nWe wsi by\u0142o tylko trzech rzemie\u015blnik\u00f3w: wspomniany wcze\u015bniej kowal, krawiec i szewc. Rzemie\u015blnicy ci \u015bwiadczyli us\u0142ugi dla mieszka\u0144c\u00f3w W\u0119\u017cewa i okolicznych wsi. Praktycznie nie mieli oni silnych konkurent\u00f3w. Jedynie kowal mia\u0142 niegro\u017anego konkurenta w postaci Pa\u0144stwowego O\u015brodka Maszynowego (POM) w Krasnem, kt\u00f3ry dzia\u0142a\u0142 g\u0142\u00f3wnie dla Pa\u0144stwowego Gospodarstwa Rolnego (PGR) i Rolniczej Sp\u00f3\u0142dzielni Produkcyjnej (RSP) w Krasnem. (PGR i RSP utworzono z by\u0142ego maj\u0105tku hrabi\u00f3w Krasi\u0144skich, potem ksi\u0119\u017cnej Ludwiki Krasi\u0144skiej &#8211; Czartoryskiej, zaj\u0119tego przez znanego z historii niemieckiego gauleitera Prus Wschodnich Ericha Kocha). Kilka os\u00f3b posiada\u0142o umiej\u0119tno\u015b\u0107 murowania. Chyba tylko jedna osoba uko\u0144czy\u0142a gimnazjum i jedna zawodowy kurs. Nie by\u0142o ani jednej osoby z uko\u0144czonym liceum, technikum lub studiami na wy\u017cszej uczelni. Nie by\u0142o weterynarza, fryzjera i lekarza. Najbli\u017csz\u0105 pomoc medyczn\u0105 mo\u017cna by\u0142o uzyska\u0107 u felczera (osoby upowa\u017cnionej do wykonywania prostych zabieg\u00f3w medycznych) w Krasi\u0144cu. Dzieci rodzi\u0142y si\u0119 g\u0142\u00f3wnie w domu, bo telefoniczne wezwanie pogotowia z poczty w Krasnem i jego przyjazd z Ciechanowa zajmowa\u0142y zbyt du\u017co czasu. Do porod\u00f3w przywo\u017cono wi\u0119c akuszerk\u0119-amatork\u0119 z innej wsi. Nie jestem pewny, ale prawdopodobnie obowi\u0105zywa\u0142a wtedy rejonizacja i nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci korzystania z pogotowia i szpitala w Przasnyszu i Makowie Mazowieckim.<br \/>\nMieszka\u0144cy wsi \u017cyli na og\u00f3\u0142 w zgodzie i przyja\u017ani, byli \u017cyczliwi, ch\u0119tnie pomagali sobie nawzajem. Najbardziej zaprzyja\u017anieni s\u0105siedzi zapraszali si\u0119 nawzajem na wesela i inne uroczysto\u015bci rodzinne. Nie by\u0142o opowiada\u0144 o k\u0142\u00f3tniach i sporach s\u0105dowych. Drobne nieporozumienia mi\u0119dzy s\u0105siadami wynika\u0142y g\u0142\u00f3wnie ze szk\u00f3d wyrz\u0105dzanych przez kury i krowy oraz nieterminowego zwrotu po\u017cyczonych rzeczy lub pieni\u0119dzy.<br \/>\nWszystkie doros\u0142e osoby przebywaj\u0105ce poza domem, przez ca\u0142y rok chodzi\u0142y z nakrytymi g\u0142owami, kobiety w chustach, m\u0119\u017cczy\u017ani w czapkach. W p\u00f3\u017ane majowe popo\u0142udnia przed kapliczk\u0105 \u015bpiewano, przewa\u017cnie kobiety, Litani\u0119 do Naj\u015bwi\u0119tszej Marii Panny.<br \/>\nLudno\u015b\u0107 wiejska by\u0142a bardzo oszcz\u0119dna i gospodarna. Nic nie mog\u0142o si\u0119 zmarnowa\u0107, praktycznie niczego nie wyrzucano, co znaleziono przynoszono do domu. Rzeczy mocno zu\u017cyte naprawiano, przerabiano lub znajdowano dla nich inne zastosowanie. Odpady palne spalano, odpady organiczne zjada\u0142y zwierz\u0119ta, popi\u00f3\u0142 wysypywano w ogr\u00f3dku lub na gnojownik. Funkcjonowa\u0142 objazdowy skup szmat, za kt\u00f3re \u2013 jako zap\u0142at\u0119 &#8211; mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107 artyku\u0142y kuchenne (garnki, kubki, talerze, szklanki, sztu\u0107ce, itp.). Z\u0142om metalowy mo\u017cna by\u0142o sprzeda\u0107 lub da\u0107 kowalowi. Butelki mo\u017cna by\u0142o sprzeda\u0107 w sklepie spo\u017cywczym w Krasnem lub \u017bbikach. Przy okazji prac budowlanych do betonu dodawano rozbite szyby, butelki i ceramik\u0119. Tworzyw sztucznych nie by\u0142o. Nie by\u0142o problemu odpad\u00f3w (!), opr\u00f3cz \u201ezawarto\u015bci\u201d wychodk\u00f3w. Ten problem rozwi\u0105zywa\u0142 si\u0119 sam, tylko wymaga\u0142 d\u0142ugiego czasu degradacji.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_2.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-5852 aligncenter\" src=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_2.png\" alt=\"\" width=\"653\" height=\"436\" srcset=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_2.png 653w, https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_2-300x200.png 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 653px) 100vw, 653px\" \/><\/a><br \/>\nIstotn\u0105 rol\u0119 w \u017cyciu wsi odgrywa\u0142a Ochotnicza Stra\u017c Po\u017carna utworzona w roku 1921. Z jej inicjatywy zbudowano remiz\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a miejscem nie tylko do przechowywania sprz\u0119tu ga\u015bniczego, ale r\u00f3wnie\u017c zabaw tanecznych, zebra\u0144 spo\u0142eczno\u015bci wsi, wy\u015bwietlania film\u00f3w przez objazdowe kino. Stra\u017cak\u00f3w by\u0142o chyba kilkunastu. Ka\u017cdy z nich mia\u0142 mundur, a cz\u0119\u015b\u0107 &#8211; r\u00f3wnie\u017c toporki i bardzo \u0142adne, \u017c\u00f3\u0142to-z\u0142ote, wypolerowane i b\u0142yszcz\u0105ce he\u0142my. Stra\u017cakiem mo\u017cna by\u0142o zosta\u0107 po odbyciu obowi\u0105zkowej wtedy s\u0142u\u017cby wojskowej (w wojskach l\u0105dowych &#8211; dwa lata, a w marynarce wojennej \u2013 trzy lata) i by\u0107 nim dok\u0105d si\u0119 chcia\u0142o. Przed Wielkanoc\u0105, od wieczora w czwartek do poranka w niedziel\u0119, stra\u017cacy pe\u0142nili ci\u0105g\u0142\u0105 wart\u0119 honorow\u0105 przy grobie Chrystusa w ko\u015bciele w Krasnem. Na wyposa\u017ceniu stra\u017cy by\u0142 konny w\u00f3z stra\u017cacki, a na nim 4-cylindrowa pompa r\u0119czna (obs\u0142ugiwana przez 4 osoby), w\u0119\u017ce i po kilka bosak\u00f3w i t\u0142umic. Ca\u0142e wyposa\u017cenie stra\u017cak\u00f3w i stra\u017cy by\u0142o chyba finansowane z zysk\u00f3w z zabaw tanecznych i loterii fantowych. Na zabawach zwykle by\u0142 bufet z w\u00f3dk\u0105, winem, oran\u017cad\u0105 i czekoladami. Od czasu do czasu zdarza\u0142y si\u0119 b\u00f3jki \u201epodchmielonych\u201d kawaler\u00f3w z W\u0119\u017cewa z przybyszami z s\u0105siednich wsi, kt\u00f3rzy \u201epodrywali\u201d \u201eich\u201d panny. Z inicjatywy stra\u017cy, we wsi pe\u0142niono tzw. wart\u0119, czyli nocny nadz\u00f3r nad bezpiecze\u0144stwem mieszka\u0144c\u00f3w pod wzgl\u0119dem po\u017carowym i maj\u0105tkowym. Zadaniem warty by\u0142o odstraszanie niepo\u017c\u0105danych \u201ego\u015bci\u201d (z\u0142odziei) oraz szybkie powiadamianie stra\u017cak\u00f3w, za pomoc\u0105 syreny, o zauwa\u017conym po\u017carze we wsi lub w okolicy. Wart\u0119 pe\u0142ni\u0142o dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn, po jednym z dw\u00f3ch s\u0105siednich dom\u00f3w. Przekazywanie warty nast\u0119pcom odbywa\u0142o si\u0119 przez zaniesienie do nast\u0119pnego domu specjalnego drewnianego dr\u0105\u017cka z uchwytem ze sk\u00f3rzanego paska lub sznurka (co\u015b podobnego do kijka narciarskiego). Dr\u0105\u017cek ten i latarka pe\u0142ni\u0142y funkcj\u0119 narz\u0119dzi obrony przed psami. W opisywanym okresie zdarzy\u0142 si\u0119 jeden powa\u017cny po\u017car, tu\u017c przy stawie przy skrzy\u017cowaniu dr\u00f3g (Krzy\u017c\u00f3wkach), w kt\u00f3rym sp\u0142on\u0119\u0142a obora, stajnia i stodo\u0142a. P\u0142on\u0105ce fragmenty strzechy wzbija\u0142y si\u0119 wysoko i lecia\u0142y daleko zanim ca\u0142kowicie sp\u0142on\u0119\u0142y w powietrzu lub spad\u0142y na ziemi\u0119. Na szcz\u0119\u015bcie wiatr by\u0142 w kierunku p\u00f3l i po\u017car nie rozprzestrzeni\u0142 si\u0119. Widok i zapach pogorzeliska, martwych kr\u00f3w i koni by\u0142 przera\u017caj\u0105cy. Przyczyn\u0105 tego po\u017caru by\u0142o prawdopodobnie wyrzucenie gor\u0105cego popio\u0142u na gnojownik w pobli\u017cu obory.<br \/>\nW ko\u0144cu lat 50. chyba tylko trzy domy i remiza stra\u017cacka by\u0142y murowane z ceg\u0142y i kilka z \u017cu\u017cla (z piec\u00f3w w cukrowni w Krasi\u0144cu), wymieszanego z wapnem. Nazywano je domami ze szlaki. Reszta dom\u00f3w zbudowana by\u0142a z drewna, bali lub desek. Tylko dwa domy mia\u0142y dachy pokryte dach\u00f3wk\u0105, kilka blach\u0105 ocynkowan\u0105, kilka eternitem a reszta \u2013 s\u0142om\u0105. Chlewy, stajnie i stodo\u0142y pokryte by\u0142y r\u00f3wnie\u017c g\u0142\u00f3wnie s\u0142om\u0105. S\u0142omiane dachy (strzechy) by\u0142y miejscem gniazdowania niezliczonej ilo\u015bci wr\u00f3bli. Do kuchni, w kt\u00f3rej domownicy sp\u0119dzali wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu, wchodzi\u0142o si\u0119 przez sie\u0144, kt\u00f3ra pe\u0142ni\u0142a funkcj\u0119 tera\u017aniejszego wiatro\u0142apu. W co najmniej dw\u00f3ch starych domach (cha\u0142upach) nie by\u0142o pod\u0142\u00f3g, tylko uklepana glina, kt\u00f3r\u0105 posypywano \u017c\u00f3\u0142tym piaskiem. Pod\u0142ogi by\u0142y wykonane z desek niemalowanych (g\u0142\u00f3wnie w kuchniach) lub malowanych farb\u0105 olejn\u0105 koloru orzechowego (g\u0142\u00f3wnie w pokojach). Niemalowane pod\u0142ogi by\u0142y co sobot\u0119 myte i szorowane szczotkami ry\u017cowymi. Okna by\u0142y ma\u0142e, z dwiema otwieranymi na zewn\u0105trz ramami, ka\u017cda z 2 lub 3 szybami, oraz z zapasow\u0105 niedzielon\u0105 ram\u0105, 4 lub 6-szybow\u0105, zak\u0142adan\u0105 na zim\u0119 od wewn\u0105trz. Nowe domy mia\u0142y wi\u0119ksze okna z ramami z pojedynczymi szybami. \u015aciany wewn\u0105trz pomieszcze\u0144 malowano przewa\u017cnie wapnem na bia\u0142o lub wapnem z dodatkiem ultramaryny lub farb (barwnik\u00f3w w proszku) \u2013 na kolorowo. Niekt\u00f3rzy dodawali krochmalu, \u017ceby si\u0119 nie wyciera\u0142y. Modne by\u0142o malowanie szlaczk\u00f3w pod sufitem i kolorowych deseni malowanych gumowym wa\u0142kiem z wypuk\u0142ymi ozdobnymi wzorami. Chyba we wszystkich domach na \u015bcianach wisia\u0142y obrazy, g\u0142\u00f3wnie Jezusa Chrystusa, Matki Boskiej i Ostatnia Wieczerza, krzy\u017c oraz kalendarze, zwykle wyci\u0119te z gazet \u201eGromada Rolnik Polski\u201d lub \u201ePrzyjaci\u00f3\u0142ka\u201d. Gazety te prenumerowano, a przynosi\u0142 je listonosz. W p\u00f3\u017aniejszych latach pojawi\u0142y si\u0119 ju\u017c kalendarze w formie bloczku z odrywanymi kartkami. Niekt\u00f3rzy mieli r\u00f3wnie\u017c powieszone na \u015bcianach monid\u0142a, lub kiczowate portrety \u015blubne. Sufity by\u0142y wykonane przewa\u017cnie z desek malowanych farb\u0105 olejn\u0105 lub tylko zaimpregnowanych pokostem. W starych domach nie by\u0142o sufit\u00f3w tynkowanych, ale w nowych ju\u017c si\u0119 pojawia\u0142y.<br \/>\nUmeblowanie stanowi\u0142y kredensy, szafy, sto\u0142y, krzes\u0142a, taborety, no i oczywi\u015bcie drewniane \u0142\u00f3\u017cka. W \u0142\u00f3\u017ckach zamiast materac\u00f3w by\u0142y tzw. sienniki wypchane s\u0142om\u0105, najlepiej owsian\u0105, bo by\u0142a mi\u0119kka. Nie by\u0142o wersalek i tapczan\u00f3w ani tzw. zapieck\u00f3w, kt\u00f3re by\u0142y popularne we wschodnich rejonach Polski. W okresach niskich temperatur spa\u0142o si\u0119 pod pierzyn\u0105 z puchu i\/lub pierzy z g\u0119si, a latem pod kocem. Ko\u0142der nie by\u0142o, pojawi\u0142y si\u0119 p\u00f3\u017aniej, ci\u0119\u017ckie i niepraktyczne, w wykonaniu z adamaszku i waty. Przed snem i po wstaniu rano odmawiano pacierz. Zaniechanie tego obowi\u0105zku by\u0142o grzechem, z kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142o si\u0119 spowiada\u0107. Na dzie\u0144 \u0142\u00f3\u017cka by\u0142y r\u00f3wno za\u015bcielane i przykrywane narzutami (kapami). W niekt\u00f3rych domach poduszki by\u0142y k\u0142adzione na narzutach. Pierzyny i poduszki stanowi\u0142y podstawowe wiano dziewcz\u0105t wychodz\u0105cych za m\u0105\u017c.<br \/>\nW wi\u0119kszo\u015bci dom\u00f3w, w sieni lub w kuchni, by\u0142y murowane, opalane drewnem specjalne piece do pieczenia chleba, ciast i mi\u0119sa. (Nie by\u0142o jeszcze piekarni i masarni w Krasnem). Zabudowania nie mia\u0142y piorunochron\u00f3w i dlatego ka\u017cda burza wywo\u0142ywa\u0142a wielkie obawy o po\u017car. Dopiero w pocz\u0105tkowych latach 50. za\u0142o\u017cono (chyba nieodp\u0142atnie przez stra\u017cak\u00f3w?) na wszystkich budynkach tzw. odgromniki z ocynkowanego drutu, kt\u00f3rych ko\u0144c\u00f3wki nale\u017ca\u0142o samodzielnie zakopa\u0107 w ziemi. Wreszcie zmniejszy\u0142 si\u0119 strach przed skutkami uderzenia pioruna.<br \/>\nSiedliska by\u0142y ogrodzone p\u0142otami, wykonanymi g\u0142\u00f3wnie z drewnianych ko\u0142k\u00f3w lub plecionymi z ga\u0142\u0119zi, rzadziej ze sztachet z desek. G\u0142\u00f3wnym powodem ogradzania siedlisk by\u0142y kury, kt\u00f3re bardzo ch\u0119tnie wchodzi\u0142y na teren s\u0105siad\u00f3w lub na drog\u0119, albo do ogr\u00f3dka, gdzie robi\u0142y spustoszenie.<br \/>\nPrzez wiele lat, je\u015bli w domu nie by\u0142o nikogo, to w skobel na drzwiach wtykano patyk. Nie zamykano drzwi na klucz lub k\u0142\u00f3dk\u0119. Siedlisko \u201enadzorowa\u0142\u201d tylko pies na \u0142a\u0144cuchu i s\u0105siedzi. Furtki i bramy zamykano tylko \u201ena styk\u201d lub na zwyk\u0142e zamki, \u017ceby nie uciek\u0142y kury i inne ptactwo domowe.<br \/>\nSpok\u00f3j i cisz\u0119 we wsi i okolicy zak\u0142\u00f3ca\u0142y najbardziej \u2013 latem dosy\u0107 cz\u0119sto &#8211; wojskowe samoloty \u015bmig\u0142owe, g\u0142\u00f3wnie jednop\u0142atowe, z pobliskiego lotniska w Sierakowie pod Przasnyszem. \u0106wiczebne akrobacje tych samolot\u00f3w nad polami od strony \u017bbik, Gostkowa i Augustowa stanowi\u0142y interesuj\u0105ce widowisko, szczeg\u00f3lnie dla dzieci.<br \/>\nW okresie ka\u017cdego lata utrapieniem dla ludzi i zwierz\u0105t by\u0142y muchy. Te paskudne owady bzycza\u0142y, gryz\u0142y, siada\u0142y tam, gdzie nie powinny. Niewiele pomaga\u0142y siatki w oknach, zas\u0142ony na drzwiach i lepi\u0105ce ta\u015bmy rozwieszane pod sufitem.<br \/>\nNiepok\u00f3j we wsi wywo\u0142ywa\u0142 od czasu do czasu przejazd kolorowych i eleganckich tabor\u00f3w cyga\u0144skich (wtedy Cyganie mieli swobod\u0119 przemieszczania si\u0119 po kraju, a ich wozy, to by\u0142y domy na ko\u0142ach), bo Cyganki krad\u0142y co si\u0119 tylko da\u0142o, a g\u0142\u00f3wnie kury. Jedna Cyganka natr\u0119tnie namawia\u0142a domownik\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie m\u0142ode dziewcz\u0119ta, na wr\u00f3\u017cenie, lub prosi\u0142a o jedzenie, a inne w tym czasie zajmowa\u0142y si\u0119 \u201e\u0142owami\u201d.<\/p>\n<p><strong>3. Opis gospodarstw<\/strong><br \/>\nGospodarstwa by\u0142y g\u0142\u00f3wnie ma\u0142e, po kilka ha i mniejsze, zaledwie kilka w \u015brodkowej cz\u0119\u015bci wsi mia\u0142o powy\u017cej 5 ha, w tym jedno najwi\u0119ksze oko\u0142o 20 ha. Cz\u0119\u015b\u0107 gospodarzy nie by\u0142a w stanie utrzyma\u0107 rodzin i inwentarza z uzyskiwanych plon\u00f3w i zmuszona by\u0142a do pracy najemnej, g\u0142\u00f3wnie u s\u0105siad\u00f3w lub w lesie. Niekt\u00f3rym m\u0142odszym osobom udawa\u0142o si\u0119 zdoby\u0107 sta\u0142\u0105 prac\u0119 w Krasnem lub okresow\u0105 w cukrowni w Krasi\u0144cu. Rolnicy byli gn\u0119bieni obowi\u0105zkowymi dostawami \u017cywca, mleka i zb\u00f3\u017c, za kt\u00f3re uzyskiwali symboliczne zap\u0142aty, oraz usilnie, ale \u2013 na szcz\u0119\u015bcie &#8211; bezskutecznie nak\u0142aniani do tzw. kolektywizacji, czyli komasacji grunt\u00f3w i za\u0142o\u017cenia sp\u00f3\u0142dzielni, na wz\u00f3r radzieckich ko\u0142choz\u00f3w. Pola znajdowa\u0142y si\u0119 po obu stronach drogi. Te pod lasem nazywano wsp\u00f3ln\u0105 zagadkow\u0105 nazw\u0105 \u201eSu\u0107\u201d, a obszar przy drodze z Krasnego do Kozina \u201eKacze\u0144cem\u201d. Uprawiano g\u0142\u00f3wnie \u017cyto i ziemniaki, a na mniejszych area\u0142ach pszenic\u0119, j\u0119czmie\u0144, buraki cukrowe i pastewne. Chyba wi\u0119kszo\u015b\u0107 gospodarzy uprawia\u0142a buraki cukrowe kontraktowane przez cukrowni\u0119 w Krasi\u0144cu. Buraki dawa\u0142y niew\u0105tpliw\u0105 perspektyw\u0119 uzyskania za nie pieni\u0119dzy, a li\u015bcie w postaci \u015bwie\u017cej i kiszonej oraz kiszone wys\u0142odki (wyt\u0142oki), kupowane jako odpad w cukrowni, stanowi\u0142y bardzo dobr\u0105 pasz\u0119 dla kr\u00f3w. Niekt\u00f3rzy gospodarze uprawiali tyto\u0144 na sprzeda\u017c i na potrzeby w\u0142asne (na \u201eskr\u0119ty\u201d, kt\u00f3re zast\u0119powa\u0142y drogie, firmowe papierosy). \u015awie\u017ce i dojrza\u0142e li\u015bcie tytoniu nawlekano na cienkie stalowe druty i wieszano, przewa\u017cnie pod strzechami stod\u00f3\u0142, \u017ceby wysch\u0142y. Rozwieszone li\u015bcie tytoniu by\u0142y \u0142atwo dost\u0119pne dla dzieci i m\u0142odocianych i dlatego ju\u017c w tym wieku wielu z nich stawa\u0142o si\u0119 na\u0142ogowymi palaczami. Nie uprawiano malin, bo le\u015bne \u2013 cho\u0107 ma\u0142e \u2013 by\u0142y bardziej aromatyczne i smaczne. Maliny le\u015bne i du\u017ce ilo\u015bci cukru nasypywano do 1 l butelek po w\u00f3dce i uzyskiwano sok, kt\u00f3ry by\u0142 domowym lekiem na przezi\u0119bienia.<br \/>\nPami\u0119tam r\u00f3wnie\u017c gryk\u0119, proso i len. W przydomowych ma\u0142ych ogr\u00f3dkach ros\u0142y nieliczne drzewa owocowe (g\u0142\u00f3wnie jab\u0142onie, rzadziej wi\u015bnie, \u015bliwy i grusze), warzywa i kwiaty, a w niekt\u00f3rych czerwone i bia\u0142e porzeczki. Nikt nie mia\u0142 szklarni ani tunelu (tunele nie by\u0142y wtedy znane, nie by\u0142o folii). Mo\u017ce niekt\u00f3rzy mieli ma\u0142e inspekty? Rozsady pomidor\u00f3w kupowano u ogrodnika w Krasnem. Plony by\u0142y ma\u0142e, bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 grunt\u00f3w by\u0142a klasy III i IV i poza obornikiem, nazywanym gnojem, praktycznie nie stosowano drogich w\u00f3wczas nawoz\u00f3w. Znanymi, ale rzadko stosowanymi nawozami by\u0142 pylisty azotniak z Zak\u0142ad\u00f3w Azotowych w Chorzowie i saletrzak z Zak\u0142ad\u00f3w Azotowych w Tarnowie i K\u0119dzierzynie, sprzedawanymi w Gminnej Sp\u00f3\u0142dzielni \u201eSamopomoc Ch\u0142opska\u201d w Krasnem. Stosowano r\u00f3wnie\u017c saletr\u0119 potasow\u0105 importowan\u0105 ze Zwi\u0105zku Radzieckiego i Niemieckiej Republiki Demokratycznej. S\u0142absze, piaszczyste gleby r\u00f3wnie\u017c wapnowano wapnem podefekacyjnym (po oczyszczaniu soku z burak\u00f3w cukrowych), kt\u00f3re jako odpad mo\u017cna by\u0142o za darmo bra\u0107 z ha\u0142dy obok cukrowni w Krasi\u0144cu. Nie pami\u0119tam nawoz\u00f3w fosforowych, pami\u0119tam natomiast, \u017ce by\u0142 okres, kiedy \u201ewciskano\u201d nawozy niech\u0119tnym gospodarzom. Nie by\u0142o \u017cadnych \u015brodk\u00f3w ochrony ro\u015blin. Pola nie by\u0142y zmeliorowane, a wiosenne roztopy i ulewne deszcze powodowa\u0142y dotkliwe szkody w plonach. W tamtych latach by\u0142y surowe zimy, kt\u00f3re powodowa\u0142y wymarzanie ozimin, drzew i krzew\u00f3w. Z tego wzgl\u0119du nikt we wsi nie mia\u0142 orzech\u00f3w w\u0142oskich, leszczyny ani winoro\u015bli, a grusze cz\u0119sto wymarza\u0142y.<br \/>\nKto tylko mia\u0142 mo\u017cliwo\u015bci hodowa\u0142 krow\u0119, \u015bwinie, kury, kaczki, g\u0119si i kr\u00f3liki, rzadko owce. Bardziej zamo\u017cni gospodarze hodowali konie, kt\u00f3re wykorzystywano jako si\u0142\u0119 poci\u0105gow\u0105 w pracach polowych, kieratach i w transporcie furmankami (wozami), rzadko do jazdy \u201ewierzchem\u201d. Bogatsi gospodarze mieli w\u0142asne furmanki, z drewnianymi ko\u0142ami okutymi stalowymi obr\u0119czami, kt\u00f3re jad\u0105c po bruku wydawa\u0142y bardzo ha\u0142a\u015bliwe d\u017awi\u0119ki. (Czasami humorystycznie wygl\u0105da\u0142o jak ko\u0144 sam wi\u00f3z\u0142 do domu pijanego i \u015bpi\u0105cego na furmance gospodarza, kt\u00f3ry wcze\u015bniej co\u015b sprzeda\u0142 i \u201eobla\u0142\u201d udan\u0105 transakcj\u0119). Tylko niewielu gospodarzy mia\u0142o sanie, kt\u00f3re by\u0142y jedynym \u015brodkiem transportu w czasie \u015bnie\u017cnych zim. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 gospodarstw posiada\u0142a w pobli\u017cu domu w\u0142asne, niezbyt g\u0142\u0119bokie studnie, kt\u00f3re by\u0142y \u017ar\u00f3d\u0142em wody pitnej dla ludzi zwierz\u0105t i drobnego inwentarza oraz do mycia i prania. Krowy i konie pojono g\u0142\u00f3wnie w stawach i przydomowych stawkach. Poziom wody gruntowej we wsi by\u0142 zwykle wysoki i nie trzeba by\u0142o kopa\u0107 g\u0142\u0119bokich studni. Jednak w okresach letnich, z ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 deszczu (np. 1951 -1954), wody w wielu studniach brakowa\u0142o i trzeba by\u0142o korzysta\u0107 ze studni s\u0105siad\u00f3w, a nawet je\u017adzi\u0107 po ni\u0105 z beczkami do studni przy szkole w \u017bbikach. W roku 1951 ca\u0142kowicie wysch\u0142a woda w stawach i stawkach oraz w wielu studniach. Wod\u0119 noszono od studni do domu w wiadrach z blachy ocynkowanej, w r\u0119kach lub na specjalnych naramiennych nosid\u0142ach. W \u017cadnym domu nie by\u0142o \u0142azienki i ubikacji, do mycia wykorzystywano blaszane emaliowane miednice, drewniane lub blaszane wanienki i balie do prania, a za \u201ew\u0142asn\u0105 potrzeb\u0105\u201d trzeba by\u0142o chodzi\u0107 do tzw. wychodka, kt\u00f3ry by\u0142 zwykle schowany za budynkami gospodarczymi. Nie by\u0142o papieru toaletowego, jego funkcj\u0119 pe\u0142ni\u0142y stare gazety. (Ciekawe, \u017ce mimo, a mo\u017ce dzi\u0119ki (?)og\u00f3lnie niskiej higienie ludzie nie chorowali zbyt cz\u0119sto i nie by\u0142o alergik\u00f3w). Mycie z\u0119b\u00f3w nie by\u0142o zbyt popularne, czego efekty, wzmacniane niedo\u017cywieniem, widoczne by\u0142y w uz\u0119bieniu wielu, nie tylko starszych os\u00f3b. Starsi m\u0119\u017cczy\u017ani golili si\u0119 przewa\u017cnie tylko raz na tydzie\u0144, w niedziel\u0119, przed wyj\u015bciem do ko\u015bcio\u0142a. Do golenia u\u017cywali oni g\u0142\u00f3wnie brzytew, do ostrzenia kt\u00f3rych s\u0142u\u017cy\u0142y szerokie sk\u00f3rzane pasy, przeznaczone wy\u0142\u0105cznie do tego celu. M\u0142odsi panowie golili si\u0119 cz\u0119\u015bciej i g\u0142\u00f3wnie maszynkami do golenia z \u017cyletkami \u201eRawa Lux\u201d produkowanymi w Rawie Mazowieckiej. Do prania, oczywi\u015bcie tyko r\u0119cznego na blaszanych tarach, ch\u0119tnie wykorzystywano deszcz\u00f3wk\u0119 lub wod\u0119 z roztopionego \u015bniegu i lodu, bo by\u0142a \u201emi\u0119kka\u201d i nie tworzy\u0142a osadu z myd\u0142a i proszku do prania. Pranie suszono na sznurach rozci\u0105gni\u0119tych mi\u0119dzy drzewami. Po\u015bciel po wysuszeniu by\u0142a pojedynczo nawijana na specjalny wa\u0142ek drewniany i maglowana specjaln\u0105 drewnian\u0105 maglownic\u0105 z wy\u017c\u0142obionymi rowkami. Do prasowania u\u017cywano \u017celazek ogrzewanych w\u0119glem drzewnym lub te\u017c nagrzewanych na kuchniach. W niekt\u00f3rych domach, tylko w tych miejscach, gdzie poziom wody gruntowej by\u0142 dostatecznie niski, zwykle pod pod\u0142og\u0105 w kuchni, by\u0142y wykopane ma\u0142e piwnice, w kt\u00f3rych przechowywano niewielkie zapasy zimowe ziemniak\u00f3w i warzyw, a w okresie lata pe\u0142ni\u0142y one funkcj\u0119 dzisiejszych lod\u00f3wek. Do ogrzewania mieszka\u0144 s\u0142u\u017cy\u0142y g\u0142\u00f3wnie murowane kuchnie, na kt\u00f3rych gotowano posi\u0142ki oraz \u017celiwne kuchenki i r\u00f3\u017cnego rodzaju stalowe i \u017celiwne piecyki (kozy) wytwarzane ze z\u0142omu przez kowala. Nie pami\u0119tam, aby w kt\u00f3rym\u015b domu by\u0142 zbyt drogi piec kaflowy. Takie piece by\u0142y w szkole. W okresie letnim jako opa\u0142 wykorzystywano g\u0142\u00f3wnie odpadowe drewno i szyszki sosnowe z pobliskiego lasu, a w okresie zimowym r\u00f3wnie\u017c w\u0119giel kamienny, na kt\u00f3ry uzyskiwano tzw. przydzia\u0142 za sprzeda\u017c \u015bwi\u0144.<br \/>\nWie\u015b nie by\u0142a zelektryfikowana, chyba a\u017c do roku 1957 (!), nie by\u0142o wi\u0119c \u017cadnych urz\u0105dze\u0144 zasilanych pr\u0105dem z sieci. Mieszkania o\u015bwietlane by\u0142y lampami naftowymi, a do o\u015bwietlenia na zewn\u0105trz dom\u00f3w u\u017cywano latarek naftowych lub elektrycznych na baterie p\u0142askie 4,5 V. Nawet po elektryfikacji wsi przez wiele lat nie by\u0142o o\u015bwietlenia drogi. Nie by\u0142o lod\u00f3wek, wi\u0119c w okresie lata do sch\u0142adzania produkt\u00f3w spo\u017cywczych (g\u0142\u00f3wnie mleka, \u015bmietany, mas\u0142a, domowego piwa (z podpiwku i dro\u017cd\u017cy) oraz posi\u0142k\u00f3w na nast\u0119pny dzie\u0144) wykorzystywano studnie. Produkty te umieszczano w blaszanym wiadrze, kt\u00f3re na \u0142a\u0144cuchu lub lince spuszczano do studni i cz\u0119\u015bciowo zanurzano w wodzie. Nikt, nawet so\u0142tys nie mia\u0142 telefonu. O telewizji nawet nikt nie s\u0142ysza\u0142, a radio by\u0142o tylko jedno, \u201ekryszta\u0142kowe\u201d na s\u0142uchawki, a\u017c do czasu zainstalowania (chyba oko\u0142o roku 1953?) wszystkim domostwom w gminie g\u0142o\u015bnik\u00f3w (tzw. ko\u0142cho\u017anik\u00f3w) zasilanych drog\u0105 kablow\u0105 i liniami napowietrznymi ze specjalnego wzmacniacza umieszczonego na poczcie w Krasnem, ustawionego tylko na program 1 Polskiego Radia. Wreszcie wszyscy mogli s\u0142ucha\u0107 wiadomo\u015bci z kraju i ze \u015bwiata oraz muzyki. Wed\u0142ug radia mo\u017cna by\u0142o dok\u0142adnie ustawia\u0107 zegary, w niedzielne po\u0142udnie pos\u0142ucha\u0107 kapeli Feliksa Dzier\u017canowskiego, a po obiedzie s\u0142uchowiska \u201eMatysiakowie\u201d(od 1956 r. w programie II PR). Praktycznie nie by\u0142o mechanizacji, wi\u0119kszo\u015b\u0107 prac wykonywano r\u0119cznie lub z wykorzystaniem koni. Nikt nie mia\u0142 traktora, czy motocykla, a liczb\u0119 rower\u00f3w pewnie mo\u017cna by by\u0142o zliczy\u0107 na palcach obu r\u0105k. By\u0142 jeden motorower (chyba s\u0142u\u017cbowy ?), kt\u00f3rym je\u017adzi\u0142 dr\u00f3\u017cnik nadzoruj\u0105cy drog\u0119 w kierunku Ciechanowa. Zbo\u017ca siano g\u0142\u00f3wnie r\u0119cznie, ale siewniki ci\u0105gnione przez konie ju\u017c by\u0142y. Chwasty niszczono motykami, zbo\u017ca koszono kosami, buraki i ziemniaki sadzono i kopano pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 motykami wykonanymi przez miejscowego kowala lub zakupionymi w Krasnem lub w pobliskich miastach. \u017bniwa i wykopki by\u0142y okresami najci\u0119\u017cszych prac polowych. \u017beby nie traci\u0107 czasu do pracy, na pola donoszono obiady w garnkach i\/lub poniemieckich mena\u017ckach. Dodatkowe posi\u0142ki (drugie \u015bniadania i podwieczorki) by\u0142y najcz\u0119\u015bciej w postaci razowego chleba z mas\u0142em, lub bia\u0142ym serem lub solon\u0105 s\u0142onin\u0105, kawy zbo\u017cowej i jab\u0142ek. Skoszone zbo\u017ca zbierano sierpem i formowano snopki r\u0119cznie wi\u0105zane opaskami skr\u0119conymi z tego zbo\u017ca. Nast\u0119pnie snopki te zestawiano po 10 sztuk w tzw. mendle w celu wysuszenia. Suche snopki zwo\u017cono do stod\u00f3\u0142, a co si\u0119 nie mie\u015bci\u0142o w stodole by\u0142o ustawiane w sterty na polu. Stodo\u0142y i sterty by\u0142y ciep\u0142ym i dobrze zaopatrzonym w \u017cywno\u015b\u0107 miejscem zimowania myszy polnych i szczur\u00f3w. Koty nie musia\u0142y si\u0119 zbyt trudzi\u0107, \u017ceby mie\u0107 ulubiony posi\u0142ek. Bardziej pracowite koty przynosi\u0142y \u2013 niestety \u2013 nadwy\u017cki z \u0142ow\u00f3w do domu. Szczury ch\u0119tnie korzysta\u0142y r\u00f3wnie\u017c z karmy, kt\u00f3r\u0105 dostawa\u0142y zwierz\u0119ta w chlewach, oborach i stajniach. W okresie zimy zbo\u017ca m\u0142\u00f3cono sukcesywnie cepami na klepisku w stodole i\/lub m\u0142ocarniami nap\u0119dzanymi kieratami, a potem odwiewano ziarno w wialniach, kt\u00f3rych wirniki nap\u0119dzano r\u0119cznie korb\u0105. Objazdowe profesjonalne m\u0142ocarnie nap\u0119dzane silnikiem spalinowym S60 pojawi\u0142y si\u0119 chyba ju\u017c w latach 60. Nieco wcze\u015bniej pojawi\u0142 si\u0119 pierwszy w\u00f3z z ko\u0142ami ogumionymi (prawdopodobnie samochodowymi), kosiarki, potem \u017cniwiarki i w ko\u0144cu \u2013 cud techniki \u2013 snopowi\u0105za\u0142ka.<br \/>\n<strong>4. \u017bywno\u015b\u0107, wy\u017cywienie<\/strong><br \/>\nWe wsi przez wiele lat nie by\u0142o sklepu i cz\u0119sto brakowa\u0142o pieni\u0119dzy w domowym bud\u017cecie. Z tych wzgl\u0119d\u00f3w ka\u017cda rodzina stara\u0142a si\u0119, aby w jak najwi\u0119kszym stopniu by\u0107 samowystarczaln\u0105 przez ca\u0142y rok pod wzgl\u0119dem zaopatrzenia w \u017cywno\u015b\u0107 i \u017ceby si\u0119 ona nie marnowa\u0142a. Nie by\u0142o wyrzucania \u017cywno\u015bci, czego nie zjedli ludzie zjada\u0142y zwierz\u0119ta. Zalet\u0105 braku sklepu we wsi by\u0142 utrudniony dost\u0119p do w\u00f3dki i wina, chyba dzi\u0119ki temu by\u0142o mniej alkoholik\u00f3w.<br \/>\nW sprzeda\u017cy by\u0142o wtedy dwa rodzaje w\u00f3dki, z czerwon\u0105 i niebiesk\u0105 etykiet\u0105, spirytus i jeden rodzaj wina owocowego marki \u201eWino\u201d (w latach 60. wino to \u201eochrzczono\u201d og\u00f3lnokrajow\u0105 nazw\u0105 \u201eJ19\u201d (od jabcok za 19 z\u0142) wzorowanym na ha\u015ble \u201eJ23\u201d kapitana Klosa z serialu \u201eStawka wi\u0119ksza ni\u017c \u017cycie\u201d). Wino to mia\u0142o r\u00f3wnie\u017c inne nazwy, takie jak jabol, alpaga, be\u0142t, jabcok, siara, wino patykiem pisane, \u017cur. Nie wiem, czym si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0142y rodzaje w\u00f3dki (prawdopodobnie pochodzi\u0142y od r\u00f3\u017cnych producent\u00f3w a mo\u017ce mia\u0142y r\u00f3\u017cn\u0105 zawarto\u015b\u0107 alkoholu?), ale uwa\u017cano, \u017ce ta z czerwon\u0105 \u201ekartk\u0105\u201d jest lepsza. Domowym sposobem robiono inne rodzaje w\u00f3dki ze spirytusu, poprzez rozcie\u0144czenie wod\u0105 i np. sokiem malinowym, lub miodem lub karmelem. Nalewek raczej nie robiono. Nic mi nie wiadomo, czy p\u0119dzono bimber, za co grozi\u0142y surowe kary. Wydaje mi si\u0119, \u017ce chyba nie, bo &#8211; wed\u0142ug mojej oceny &#8211; nie by\u0142o wtedy odpowiedniej aparatury i \u201especjalist\u00f3w\u201d z tej bran\u017cy.<br \/>\nPodstawowymi produktami spo\u017cywczymi by\u0142y: razowy chleb pieczony w domowym piecu, m\u0105ki i kasze z w\u0142asnego ziarna (przerabianego we m\u0142ynie w Krasnem), w\u0142asne ziemniaki i warzywa, jaja od w\u0142asnych kur, mleko od w\u0142asnej krowy, mas\u0142o w\u0142asnor\u0119cznie robione ze \u015bmietany oddzielonej od mleka, bia\u0142y ser z w\u0142asnego mleka, swoja kiszona kapusta i kiszone og\u00f3rki, no i mi\u0119so z wyhodowanych zwierz\u0105t: drobiu, kr\u00f3lik\u00f3w, owiec, ciel\u0105t i \u015bwi\u0144. (Tak smaczn\u0105, naturalnie i d\u0142ugo kiszon\u0105 kapust\u0119 teraz niezwykle trudno kupi\u0107. Teraz kapust\u0119 kisi si\u0119 na bie\u017c\u0105co, kr\u00f3tko, a nieuczciwi producenci dodaj\u0105 kwasu mlekowego).<br \/>\nDo wytwarzania w\u0142asnych wyrob\u00f3w potrzebne by\u0142o specjalne wyposa\u017cenie, takie jak na przyk\u0142ad: dzie\u017ce do wyrobu chleba, maselnice do robienia mas\u0142a (ki\u017canki), praski do odciskania sera, szatkownice lub specjalne du\u017ce no\u017ce do krojenia kapusty. Mniejsze ilo\u015bci mas\u0142a wytwarzano poprzez wytrz\u0105sanie \u015bmietany umieszonej w 1 litrowej butelce po w\u00f3dce. Czasami, w okresie zimowym \u0142apano we wnyki kuropatwy. Nie polowano na inn\u0105 zwierzyn\u0119 \u0142own\u0105.<br \/>\nZe szczeg\u00f3lnym szacunkiem odnoszono si\u0119 do chleba. Przed odkrojeniem pierwszej kromki na bochenku robiono znak krzy\u017ca. Wyrzucanie chleba uwa\u017cano za grzech. Opr\u00f3cz \u017cywno\u015bci kobiety przygotowywa\u0142y na zim\u0119, dla wszystkich domownik\u00f3w, we\u0142niane skarpety, r\u0119kawiczki, swetry i nauszniki.<br \/>\nNa \u015bniadanie by\u0142a zwykle zupa mleczna z zacierkami, p\u0142atkami owsianymi lub kasz\u0105. Jedzono r\u00f3wnie\u017c chleb z mas\u0142em, serem, lub smalcem posypanym sol\u0105, albo ze \u015bmietan\u0105 posypan\u0105 cukrem. Przed obiadem wszyscy stawali przy stole i odmawiali Ojcze Nasz. Obiady by\u0142y najcz\u0119\u015bciej jednodaniowe, w postaci zup, z wk\u0142adk\u0105 mi\u0119sn\u0105 lub cz\u0119\u015bciej bez wk\u0142adki. W niedziele i \u015bwi\u0119ta najcz\u0119\u015bciej by\u0142y obiady dwudaniowe. Podstawow\u0105 zup\u0105 by\u0142 ros\u00f3\u0142 z r\u0119cznie robionymi kluskami, a na drugie danie mi\u0119so z roso\u0142u z ziemniakami. Cz\u0119sto jedzono kapu\u015bniak, latem ze s\u0142odkiej kapusty, a w pozosta\u0142ym okresie roku z kiszonej. Cz\u0119stym daniem by\u0142a r\u00f3wnie\u017c gotowana kapusta kiszona z dodatkiem zasma\u017cki ze smalcu i m\u0105ki. R\u00f3wnie cz\u0119sto \u2013 szczeg\u00f3lnie latem \u2013 na obiad bywa\u0142o zsiad\u0142e mleko z ziemniakami, pierogi z serem lub owocami, placki i kluski ziemniaczane. Na kolacj\u0119 najcz\u0119\u015bciej by\u0142 chleb z mas\u0142em, bia\u0142ym serem lub smalcem i\/lub to co pozosta\u0142o po obiedzie. Podstawowym \u201enarz\u0119dziem\u201d do jedzenia by\u0142a \u0142y\u017cka. Widelc\u00f3w u\u017cywano rzadko, a no\u017cy jeszcze rzadziej. Wiele os\u00f3b mia\u0142o trudno\u015bci w jednoczesnym pos\u0142ugiwaniu si\u0119 widelcem i no\u017cem. Na co dzie\u0144 u\u017cywano gorszych sztu\u0107c\u00f3w, przewa\u017cnie wykonanych z jakiego\u015b stopu aluminium, a przy okazji przyj\u0119\u0107 go\u015bci &#8211; lepszych, stalowych, g\u0142\u00f3wnie z firmy Gerlach.<br \/>\nW\u0119dliny pojawia\u0142y si\u0119 na stole tylko czasami, g\u0142\u00f3wnie w Bo\u017ce Narodzenie i Wielkanoc, lub po wyje\u017adzie kogo\u015b z rodziny po zakupy do miasta. By\u0142y one r\u00f3wnie\u017c okresowo dost\u0119pne w sklepie w Krasnem (przywo\u017cono z Ciechanowa) i w Krasi\u0144cu (gdzie by\u0142a masarnia). Prawdziwe uczty mi\u0119sne by\u0142y tylko po \u015bwiniobiciu, g\u0142\u00f3wnie przed ww. \u015bwi\u0119tami. Dom zamienia\u0142 si\u0119 wtedy w niezbyt przyjemnie pachn\u0105c\u0105 przetw\u00f3rni\u0119. Nic nie mog\u0142o si\u0119 zmarnowa\u0107. Robiono kaszank\u0119, salceson, pasztet\u00f3wk\u0119, galaret\u0119 z n\u00f3\u017cek i tzw. sad\u0142o, czasami r\u00f3wnie\u017c kie\u0142bas\u0119, mielono i topiono s\u0142onin\u0119, sma\u017cono kotlety. Na zapas sma\u017cono mi\u0119so w smalcu i w tej postaci przechowywano je w kamiennych garnkach i szklanych s\u0142ojach. Cz\u0119\u015b\u0107 s\u0142oniny tylko solono i to by\u0142a namiastka w\u0119dliny.<br \/>\n(Sad\u0142o, to dosy\u0107 trwa\u0142y, bardzo kaloryczny, pachn\u0105cy i smaczny produkt, nieznany w innych rejonach Polski i prawdopodobnie ju\u017c nigdzie nie wytwarzany, kt\u00f3rym smarowano chleb. By\u0142o to surowe mi\u0119so zmielone ze s\u0142onin\u0105, mocno przyprawione sol\u0105, mielonym pieprzem i czosnkiem, owini\u0119te w tzw. b\u0142on\u0119 z wn\u0119trza \u015bwini i papierem pergaminowym).<br \/>\nDomowe wyroby by\u0142y bardzo smaczne, bo jako\u015b\u0107 mi\u0119sa ze \u015bwi\u0144 karmionych r\u00f3\u017cnorodnymi naturalnymi paszami, bez dodatk\u00f3w aktualnie stosowanych, by\u0142a zdecydowanie lepsza i &#8211; poza przyprawami &#8211; nie stosowano \u017cadnych \u201ewype\u0142niaczy\u201d i \u201eulepszaczy\u201d.<br \/>\nUb\u00f3j gospodarczy zwierz\u0105t na mi\u0119so by\u0142 naturaln\u0105, konieczn\u0105 czynno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra \u2013 cho\u0107 bardzo nieprzyjemna &#8211; nie robi\u0142a szczeg\u00f3lnego wra\u017cenia, nawet u dzieci. Mo\u017cna by\u0142o oswoi\u0107 si\u0119 z tym.<\/p>\n<p><strong>5. Transport osobowy i towarowy<\/strong><br \/>\nPodstawowym \u015brodkiem transportu osobowego i towarowego by\u0142y furmanki ci\u0105gnione przez konie. Nie by\u0142o osobowej komunikacji samochodowej. Do pobliskich miast doje\u017cd\u017cano kolejk\u0105 w\u0105skotorow\u0105 (rozstaw tor\u00f3w 600 mm), z Krasnego i \u017bbik. Krasne by\u0142o w\u0119z\u0142em kolejowym z odga\u0142\u0119zieniami do Ciechanowa, Makowa Mazowieckiego i M\u0142awy (przez Przasnysz), a w okresach kampanii buraczanej r\u00f3wnie\u017c do cukrowni w Krasi\u0144cu. Parowozy by\u0142y opalane w\u0119glem. Ci\u0105gn\u0119\u0142y one jednocze\u015bnie 1 lub 2 wagony osobowe i kilka towarowych. Opr\u00f3cz pasa\u017cer\u00f3w kolejki przewozi\u0142y r\u00f3\u017cnego rodzaju tzw. towary masowe, tj. w\u0119giel, nawozy, materia\u0142y budowlane, buraki cukrowe. Maksymalna pr\u0119dko\u015b\u0107 takich kolejek chyba nie przekracza\u0142a 20 km\/h. Mo\u017cna by\u0142o z niej wyskoczy\u0107 bez wi\u0119kszego ryzyka. Transport artyku\u0142\u00f3w spo\u017cywczych z hurtowni w Ciechanowie do sklep\u00f3w w gminie odbywa\u0142 si\u0119 samochodami ci\u0119\u017carowymi. Traktory by\u0142y w posiadaniu tylko Rolniczej Sp\u00f3\u0142dzielni Produkcyjnej i Pa\u0144stwowego Gospodarstwa Rolnego w Krasnem. Stacja kolei szerokotorowej by\u0142a w Ciechanowie.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_3.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-5862 aligncenter\" src=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_3.png\" alt=\"\" width=\"635\" height=\"389\" srcset=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_3.png 635w, https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_3-300x184.png 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 635px) 100vw, 635px\" \/><\/a><\/p>\n<p><strong>6. Szko\u0142a, edukacja<\/strong><br \/>\nWe wsi nie by\u0142o szko\u0142y podstawowej. Przed II wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105 mieszka\u0144cy wsi rozpocz\u0119li budow\u0119 szko\u0142y po prawej stronie drogi do \u017bbik, ale zosta\u0142a ona zniszczona przez Niemc\u00f3w. Cz\u0119\u015b\u0107 starszych os\u00f3b by\u0142a analfabetami. \u00d3wczesne w\u0142adze, w ramach walki z analfabetyzmem, zmusza\u0142y te osoby do uczenia si\u0119 na kursach wieczorowych. Tu\u017c po wojnie dzieci chodzi\u0142y do szko\u0142y do Szwejk, a p\u00f3\u017aniej do \u017bbik i Krasnego. Ja chodzi\u0142em do szko\u0142y w \u017bbikach, wsi r\u00f3wnie\u017c niezelektryfikowanej, odleg\u0142ej od skrzy\u017cowania w W\u0119\u017cewie oko\u0142o 1,5 km. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 budynk\u00f3w w tej wsi by\u0142a pozosta\u0142o\u015bci\u0105 po posiad\u0142o\u015bci by\u0142ego dziedzica-dzier\u017cawcy Tadeusza Bojanowskiego przed II wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105 i po jej niemieckim gospodarzu w czasie okupacji niemieckiej. Szko\u0142\u0119 utworzono w upa\u0144stwowionym dworku. Budynek szko\u0142y by\u0142 \u0142adny, wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cy si\u0119 bardzo korzystnie w por\u00f3wnaniu z wiejskimi domami i tzw. czworakami (czworaki, to by\u0142y murowane z ceg\u0142y i cz\u0119\u015bciowo z kamieni budynki, w kt\u00f3rych mieszka\u0142o po 4 rodziny, kt\u00f3re przed II wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105 pracowa\u0142y w gospodarstwie dziedzica, a w okresie okupacji &#8211; gospodarza z Niemiec). Jeden z tych czworak\u00f3w przylega\u0142 naro\u017cnikiem do budynku szko\u0142y. Obok szko\u0142y znajdowa\u0142y si\u0119 resztki parku, w kt\u00f3rym pozosta\u0142o kilka pi\u0119knych \u015bwierk\u00f3w (srebrnych i zielonych) i innych drzew, na kt\u00f3rych gniazdowa\u0142y r\u00f3\u017cne ptaki. Przed szko\u0142\u0105 od strony frontowej (po\u0142udniowej), po drugiej stronie brukowanej drogi, by\u0142 niewielki staw (latem niezbyt czyste k\u0105pielisko z powodu blisko\u015bci obory, zim\u0105 dobre lodowisko). Po tej stronie by\u0142o r\u00f3wnie\u017c wej\u015bcie z oszklonym gankiem do mieszka\u0144 kierownika szko\u0142y. Prostopadle do drogi i r\u00f3wnolegle do stawu by\u0142 d\u0142ugi murowany budynek gospodarczy, prawdopodobnie dawna obora dla kr\u00f3w i\/lub chlewnia dla \u015bwi\u0144. Wej\u015bcie do szko\u0142y dla uczni\u00f3w by\u0142o po przeciwnej (p\u00f3\u0142nocnej) stronie. P\u00f3\u0142nocna cz\u0119\u015b\u0107 przyszkolnego terenu ko\u0144czy\u0142a si\u0119 dosy\u0107 strom\u0105 skarp\u0105 i rowem z wod\u0105, w kt\u00f3rym ros\u0142y trzciny. Za rowem by\u0142 stary sad. Przy skarpie, kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w od budynku szko\u0142y, by\u0142 dwu kabinowy wychodek dla uczni\u00f3w, nauczycieli i mieszka\u0144c\u00f3w czworaka. Woda z rowu przep\u0142ywa\u0142a przez niewielki (drugi) staw, nad kt\u00f3rym sta\u0142a stara, sucha topola, z uci\u0119tym wierzcho\u0142kiem i bocianim gniazdem na powierzchni ci\u0119cia. Obserwacje bocianiej rodziny by\u0142y pewnego rodzaju atrakcj\u0105 nie tylko dla dzieci, ale r\u00f3wnie\u017c dla m\u0142odzie\u017cy i doros\u0142ych. W stawie by\u0142y karasie i szczupaki. Tu\u017c przy stawie, przy drodze stolarz mia\u0142 sw\u00f3j male\u0144ki warsztat, a raczej zbit\u0105 z desek bud\u0119. Na przerwach ciekawscy ch\u0142opcy biegali do tego warsztatu by popatrze\u0107 na prac\u0119 i narz\u0119dzia rzemie\u015blnika. Zachwyt u ch\u0142opc\u00f3w wzbudza\u0142a pi\u0142a ta\u015bmowa z nap\u0119dem r\u0119cznym, st\u00f3\u0142 stolarski z drewnianym imad\u0142em, z grub\u0105 \u015brub\u0105 dociskow\u0105 wytoczon\u0105 r\u00f3wnie\u017c z drewna (!) i g\u0142adziutkie, heblowane i szlifowane papierem \u015bciernym wyroby. Stolarz chwali\u0142 si\u0119, \u017ce ma w domu r\u0119czn\u0105 tokarni\u0119, kt\u00f3ra nie mie\u015bci\u0142a si\u0119 w warsztacie. Nie mia\u0142 on nic przeciwko wizytom ch\u0142opc\u00f3w, ch\u0119tnie pokazywa\u0142 swoje wyposa\u017cenie (r\u00f3\u017cne heble, d\u0142uta, wiertark\u0119 r\u0119czn\u0105) i wyroby, i sprawia\u0142 nawet wra\u017cenie zadowolonego z tych wizyt. Po stronie wschodniej, r\u00f3wnolegle do \u015bciany szczytowej szko\u0142y by\u0142a du\u017ca ch\u0142odna przechowalnia ziemniak\u00f3w i warzyw nazywana piwnic\u0105, chocia\u017c wi\u0119ksza jej cz\u0119\u015b\u0107 wystawa\u0142a nad powierzchni\u0119 gruntu. Piwnica by\u0142a murowana i przysypana grub\u0105 warstw\u0105 ziemi, \u017ceby w czasie mroz\u00f3w nic w niej nie zmarz\u0142o. Latem szczytowa \u015bciana budynku szko\u0142y os\u0142ania\u0142a piwnic\u0119 przed s\u0142o\u0144cem i ogranicza\u0142a jej nagrzewanie.<\/p>\n<p>(Podobne \u201ebudowle\u201d, ale znacznie mniejsze, o pochy\u0142ych \u015bcianach i w\u0105skim suficie, wykonane z drewnianych ko\u0142k\u00f3w pokrytych s\u0142om\u0105 \u017cytni\u0105 i ziemi\u0105, nazywane parskami, robili sobie gospodarze w ca\u0142ej okolicy. Mia\u0142y one trwa\u0142o\u015b\u0107 nawet kilku lat. Poza p\u00f3\u0142nocnym Mazowszem parski chyba nie by\u0142y znane, nie wiadomo jaki jest \u017ar\u00f3d\u0142os\u0142\u00f3w tej dziwnej nazwy, czyli sk\u0105d lub od czego ona pochodzi).<\/p>\n<p>Od strony szczytowej zachodniej by\u0142o du\u017ce brukowane podw\u00f3rko, na kt\u00f3rym znajdowa\u0142a si\u0119 og\u00f3lnodost\u0119pna studnia z \u017celiwn\u0105, r\u0119czn\u0105 pomp\u0105. Do studni tej, w czasie przerw, biega\u0142y dzieci, \u017ceby napi\u0107 si\u0119 wody. Woda by\u0142a smaczna i w tej studni, nawet w okresach najwi\u0119kszej suszy, nigdy jej nie brakowa\u0142o. W pobli\u017cu szko\u0142y, w pomieszczeniach dawnego spichrza (magazynie i chyba (?) m\u0142ynie zbo\u017ca) znajdowa\u0142 si\u0119 ma\u0142y sklepik, zaopatrywany przez GS w Krasnem, w kt\u00f3rym dzieci sprzedawa\u0142y butelki, kupowa\u0142y bu\u0142ki, zeszyty, o\u0142\u00f3wki, gumki i robi\u0142y r\u00f3wnie\u017c drobne zakupy dla rodzic\u00f3w. Sklepik prowadzi\u0142 r\u00f3wnie\u017c skup jaj. W pobli\u017cu spichrza-sklepiku znajdowa\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c dwa du\u017ce budynki, murowane z ceg\u0142y i kamieni, by\u0142e stajnie, kt\u00f3re adaptowano na pa\u0144stwowe magazyny zbo\u017cowe. W tych magazynach (spichrzach) przechowywano zbo\u017ca skupione z ca\u0142ej okolicy, chyba nawet z s\u0105siednich gmin. Byli w nich zatrudnieni na sta\u0142e pracownicy, kt\u00f3rzy pe\u0142nili funkcje magazynier\u00f3w, str\u00f3\u017c\u00f3w i robotnik\u00f3w. Robotnicy przesypywali wilgotne jeszcze zbo\u017ca, \u017ceby dosch\u0142y, nie \u201ezaparzy\u0142y\u201d si\u0119 i nie zepsu\u0142y. Zadaniem ich by\u0142a r\u00f3wnie\u017c walka z wo\u0142kami (paso\u017cytami wyjadaj\u0105cymi wn\u0119trza ziaren) a zimow\u0105 rozrywk\u0105 w czasie pracy \u2013 karmienie kuropatw pszenic\u0105, bo to ziarno najbardziej im smakowa\u0142o. W pobli\u017cu magazyn\u00f3w zbo\u017cowych by\u0142 nowy, bardzo ma\u0142y punkt skupu mleka.<br \/>\nW latach szkolnych 1950\/51 &#8211; 1954\/55 w \u017bbikach funkcjonowa\u0142a szko\u0142a tylko 4-klasowa, z trzema salami lekcyjnymi i mieszkaniem dla kierownika. Komplet pomocy szkolnych sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z globusa, kilku map, drewnianej linii i cyrkla. Nie przypominam sobie, czy w tej szkole by\u0142a biblioteka? Raczej nie. Do lekcji w-f by\u0142a jedna mocno wys\u0142u\u017cona pi\u0142ka do gry w \u201edwa ognie\u201d, palant i pi\u0142ka do palanta. Rol\u0119 prowizorycznego boiska pe\u0142ni\u0142 udeptany plac, poro\u015bni\u0119ty na obrze\u017cach traw\u0105. Nie grali\u015bmy w siatk\u00f3wk\u0119 i koszyk\u00f3wk\u0119, bo nie by\u0142o pi\u0142ek i by\u0142o nas za ma\u0142o, \u017ceby stworzy\u0107 dru\u017cyny.<br \/>\nW 1950 r. wydano po raz pierwszy elementarz Falskiego z kolorowymi ilustracjami. Pozosta\u0142e ksi\u0105\u017cki by\u0142y czarno-bia\u0142e, w mi\u0119kkich ok\u0142adkach. Zeszyty w trzy linie, jedn\u0105 lini\u0119 i w kratk\u0119 by\u0142y 16- i 32-kartkowe. Dzieci nie mia\u0142y tornistr\u00f3w, tylko szyte domowym sposobem torby z tkaniny lub kupione sk\u00f3rzane teczki. Do pisania s\u0142u\u017cy\u0142y tzw. obsadki ze stal\u00f3wkami maczanymi w ka\u0142amarzach z atramentem, o\u0142\u00f3wki zwyk\u0142e i kopiowe. Kredek raczej nie u\u017cywano. W czasie przerw obowi\u0105zkiem dy\u017curnego by\u0142o uzupe\u0142nianie atramentu w ka\u0142amarzach i \u015bcieranie tablicy mokr\u0105 szmat\u0105. Pierwszy d\u0142ugopis w naszej szkole pojawi\u0142 si\u0119 w roku 1954. Mniej wi\u0119cej w tym samym okresie pojawi\u0142y si\u0119 tornistry z prasowanej i malowanej na br\u0105zowo tektury, kt\u00f3rych \u017cywotno\u015b\u0107, przy \u201enormalnym\u201d ch\u0142opi\u0119cym u\u017cytkowaniu by\u0142a jednak zbyt kr\u00f3tka. Ka\u017cdego dnia przed pierwsz\u0105 lekcj\u0105 i po ostatniej uczniowie razem z nauczycielem modlili na stoj\u0105co. W pewnym okresie by\u0142 zakaz modlenia i nauki religii w szkole.<br \/>\nNa czarnych drewnianych tablicach pisanie kred\u0105 nie by\u0142o czynno\u015bci\u0105 prost\u0105, bo kreda si\u0119 \u015blizga\u0142a i piszcza\u0142a. Dowcipni ch\u0142opcy smarowali je delikatnie od czasu do czasu smarem do piast woz\u00f3w konnych. Z odrabianiem lekcji trzeba by\u0142o si\u0119 spieszy\u0107, \u017ceby to zrobi\u0107 przed zachodem s\u0142o\u0144ca, kiedy by\u0142o widno, bo wieczorem z lampy naftowej chcieli korzysta\u0107 inni domownicy.<br \/>\nWstydliwym i bardzo dokuczliwym problemem w szkole \u2013 i nie tylko &#8211; by\u0142y wszy, kt\u00f3re rozprzestrzenia\u0142y si\u0119 jak choroba zaka\u017ana. Szko\u0142a by\u0142a tym miejscem, gdzie \u0142atwo \u201eprzesiada\u0142y si\u0119\u201d one z nosiciela na s\u0105siad\u00f3w. Nauczyciele doskonale widzieli, kt\u00f3re dziecko drapie si\u0119 po g\u0142owie i dyskretnie zapowiadali, \u017ce w okre\u015blonym dniu b\u0119dzie przegl\u0105d wszystkich g\u0142\u00f3w i nale\u017cy mie\u0107 czyste w\u0142osy.(M\u00f3wiono, \u017ce wszy by\u0142y pozosta\u0142o\u015bci\u0105 po wyzwolicielskiej Armii Czerwonej i \u017ce w czasie okupacji niemieckiej tego problemu nie by\u0142o). Walka z nimi by\u0142a trudna, nie dawa\u0142y si\u0119 \u0142atwo wyt\u0119pi\u0107, bo \u201eu\u015bmiercenie\u201d \u017cywych nie za\u0142atwia\u0142o sprawy. Z jaj (gnid) pozosta\u0142ych na w\u0142osach rodzi\u0142o si\u0119 nowe pokolenie. Mycie w\u0142os\u00f3w, smarowanie naft\u0105 dawa\u0142o tylko kr\u00f3tkotrwa\u0142y efekt. Dopiero jak pojawi\u0142 si\u0119 jaki\u015b bia\u0142y proszek (dost\u0119pny w szkole, prawdopodobnie \u201eAzotox\u201d z fabryki \u201eAZOT w Jaworznie) problem ten przesta\u0142 istnie\u0107.<br \/>\nJednym z \u201eodg\u00f3rnych\u201d dodatkowych zada\u0144 szko\u0142y by\u0142o przyzwyczajanie uczni\u00f3w do oszcz\u0119dzania pieni\u0119dzy. Ka\u017cdy ucze\u0144 mia\u0142 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 oszcz\u0119dno\u015bciow\u0105, na kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142 wp\u0142aca\u0107 groszowe \u201eoszcz\u0119dno\u015bci\u201d, w dowolnym czasie. Wp\u0142aty przyjmowa\u0142 i wpisywa\u0142 do ksi\u0105\u017ceczki jeden z nauczycieli, wyznaczony przez kierownika szko\u0142y albo ochotnik, i wyp\u0142aca\u0142 ca\u0142e saldo na koniec roku szkolnego. Uczniowie rywalizowali mi\u0119dzy sob\u0105, kto ma wi\u0119cej oszcz\u0119dno\u015bci. Wyp\u0142aty w czasie roku szkolnego by\u0142y mo\u017cliwe, ale rzadko z nich korzystano. Niestety, w wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w ca\u0142o\u015b\u0107 lub wi\u0119kszo\u015b\u0107 wyp\u0142aconych oszcz\u0119dno\u015bci konfiskowali rodzice.<br \/>\nKolejnym \u201eodg\u00f3rnym\u201d zadaniem szko\u0142y by\u0142o zaznajomienie uczni\u00f3w ze stonk\u0105 ziemniaczan\u0105 i zwalczaniem tego owada. (Stonka nie wyst\u0119powa\u0142a jeszcze w tej cz\u0119\u015bci Polski, ale by\u0142a zapowiadana jako w\u0119druj\u0105cy ku nam \u201eprzerzut\u201d dokonany przez wrogich nam imperialist\u00f3w ameryka\u0144skich). W tym celu odbywa\u0142y si\u0119 pod koniec maja i w czerwcu , g\u0142\u00f3wnie w ramach w-f, specjalne lekcje i poszukiwania znaczk\u00f3w z nadrukowan\u0105 stonk\u0105, podobnych do znaczk\u00f3w pocztowych, przypi\u0119tych szpilk\u0105 do li\u015bci ziemniak\u00f3w na polach mi\u0119dzy \u017bbikami a W\u0119\u017cewem. Nie wiadomo by\u0142o uczniom gdzie, kto i kiedy je przypina\u0142, ale znale\u017ali oni spos\u00f3b na szybkie ich odnajdywanie. Szukali w pierwszej kolejno\u015bci odci\u015bni\u0119tych w ziemi \u015blad\u00f3w but\u00f3w osobnika, kt\u00f3ry to robi\u0142. Zlokalizowane miejsce zmiany kierunku \u015blad\u00f3w niedwuznacznie wskazywa\u0142o, \u017ce w pobli\u017cu musi by\u0107 znaczek, i by\u0142. Znalezienie wszystkich znaczk\u00f3w \u2013 ku uciesze uczni\u00f3w i nauczyciela &#8211; ko\u0144czy\u0142o lekcj\u0119. Mniej zadowoleni byli gospodarze, na polach kt\u00f3rych odbywa\u0142y si\u0119 te zaj\u0119cia praktyczne, bo poszukiwacze rozdeptywali redliny i liczne krzaki ziemniak\u00f3w. Szkolenia dotycz\u0105ce stonki sko\u0144czy\u0142y si\u0119 po kilku latach, kiedy pojawi\u0142a si\u0119 ona w naturalnej postaci i stanowi\u0142a bardzo uci\u0105\u017cliw\u0105 plag\u0119 niszcz\u0105c\u0105 ziemniaki.<br \/>\nOd roku szkolnego 1955\/56 szko\u0142a w \u017bbikach by\u0142a ju\u017c 7-klasowa z pi\u0119cioma salami. Klasy 1 i 2 oraz 3 i 4 uczy\u0142y si\u0119 razem, po dwie w jednej sali. Liczba dzieci w jednej klasie waha\u0142a si\u0119 ko\u0142o 10. W ka\u017cdej sali (klasie), nad tablic\u0105 wisia\u0142o god\u0142o pa\u0144stwowe (orze\u0142 bez korony) i portrety prezydenta Boles\u0142awa Bieruta i premiera J\u00f3zefa Cyrankiewicza a nad drzwiami wej\u015bciowymi \u2013 nielegalnie &#8211; krzy\u017c. W pomieszczeniu, gdzie by\u0142y mapy na pod\u0142odze sta\u0142y portrety J\u00f3zefa Stalina, Konstantego Rokossowskiego i Karola \u015awierczewskiego. Pewnie kierownik szko\u0142y nie wiedzia\u0142 co z tymi \u201eprezentami\u201d zrobi\u0107.<br \/>\nPodstaw\u00f3wka w Polsce by\u0142a 7 \u2013 klasowa, a nauka w szkole trwa\u0142a 6 dni w tygodniu (nie by\u0142o wolnych sob\u00f3t!), podobnie jak praca we wszystkich zak\u0142adach i instytucjach (obowi\u0105zywa\u0142 46 godzinny tydzie\u0144 pracy). By\u0142y tylko dwie przerwy w nauce, jedna w okresie \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia (oko\u0142o 2 tygodnie) i druga \u2013 w okresie Wielkanocy (oko\u0142o 1 tygodnia). Zdarza\u0142y si\u0119 dodatkowe przerwy z powodu silnych mroz\u00f3w i \u015bnie\u017cyc. Je\u015bli by\u0142o bardzo zimno i droga by\u0142a zasypana \u015bniegiem, dzieci wo\u017cono do szko\u0142y saniami (prawie kulig). Skala ocen okresowych i bie\u017c\u0105cych by\u0142a czterostopniowa: 2, 3, 4 i 5, ale oceny bie\u017c\u0105ce by\u0142y jeszcze z jednym minusem lub dwoma oraz z plusem. By\u0142y 4 okresy oceniania, po ka\u017cdym okresie by\u0142a \u201ewywiad\u00f3wka\u201d dla rodzic\u00f3w. Powtarzanie klasy z powodu niedostatecznych wynik\u00f3w by\u0142o w ca\u0142ym okresie nauczania.<br \/>\nNa porz\u0105dku dziennym by\u0142o karanie dzieci przez nauczycieli za niew\u0142a\u015bciwe zachowanie, za dokuczanie kole\u017cankom lub kolegom, za przezywanie, za nieodrobienie lekcji, za ok\u0142amywanie nauczyciela, itd. Skala kar by\u0142a \u201eurozmaicona\u201d: poci\u0105gni\u0119cie za ucho, stanie w k\u0105cie, bicie linijk\u0105 po d\u0142oniach (tzw. \u0142apy), pozostawanie w szkole po lekcjach (tzw. koza) i najsurowsza \u2013 kartka do rodzic\u00f3w. Kartka sugerowa\u0142a jednoznacznie rodzicom, \u017ce ich pociecha zas\u0142u\u017cy\u0142a na porz\u0105dne \u201elanie\u201d i ten wymiar kary by\u0142 zwykle wykonywany. Z regu\u0142y dzieci ko\u0144czy\u0142y edukacj\u0119 po 7 klasie, a wyj\u0105tki by\u0142y nieliczne. G\u0142\u00f3wnymi powodami zaprzestania dalszego uczenia by\u0142y: s\u0142abe wyniki w nauce, niski poziom nauczania, ma\u0142e szanse na zdanie egzaminu wst\u0119pnego do szko\u0142y \u015bredniej, problemy finansowe rodzic\u00f3w, konieczno\u015b\u0107 pomocy rodzicom w gospodarstwie oraz zwyk\u0142a, najzwyklejsza niech\u0119\u0107 wynikaj\u0105ca z obawy o rozstanie dzieci z rodzicami, przewidywane trudno\u015bci w nauce i adaptacji w nowym \u015brodowisku.<br \/>\nOpr\u00f3cz obowi\u0105zk\u00f3w szkolnych dzieci mia\u0142y swoje liczne obowi\u0105zki w gospodarstwie, pomaga\u0142y rodzicom w pracach polowych i domowych, nosi\u0142y opa\u0142, pas\u0142y lub wyprowadza\u0142y krowy na pastwisko i przyprowadza\u0142y je, karmi\u0142y kr\u00f3liki, itp. \u017beby unikn\u0105\u0107 zatrudnienia dzieci ucieka\u0142y z domu do kole\u017canek lub koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy te\u017c korzystali z obecno\u015bci go\u015bci i mieli czas wolny od pracy.<\/p>\n<p><strong>7. Zabawy dzieci i nastolatk\u00f3w<\/strong><br \/>\nDzieciom nie kupowano zabawek, za wyj\u0105tkiem tak zwanych odpustowych (przy okazji odpustu w parafii), czyli \u201efirmowych\u201d lalek, drewnianych pukawek, motyli, w\u00f3zk\u00f3w. Nie by\u0142o prezent\u00f3w na urodziny i imieniny, bo rodzice dzieciom ich nie urz\u0105dzali. We wigili\u0119 by\u0142y &#8211; tylko dla dzieci &#8211; prezenty (od \u015bw. Miko\u0142aja), g\u0142\u00f3wnie w postaci cukierk\u00f3w, skarpet, po\u0144czoch lub innych element\u00f3w odzie\u017cy. Nie pami\u0119tam, czy by\u0142y prezenty z okazji I Komunii \u015bwi\u0119tej (prawdopodobnie bywa\u0142o r\u00f3\u017cnie), ale lepszy obiad na pewno podawano. Dziewczynkom mamy szy\u0142y lub robi\u0142y na drutach lalki a dla ch\u0142opc\u00f3w ojcowie robili z drewna pukawki (rurki z ga\u0142\u0119zi czarnego bzu, z kt\u00f3rych \u201estrzela\u0142o si\u0119\u201d korkami z tataraku), w\u00f3zki, grzechotki. Pomys\u0142owe dzieci wykorzystywa\u0142y do zabawy r\u00f3\u017cne pude\u0142ka, puszki i butelki. Mali ch\u0142opcy biegali po drodze popychaj\u0105c patykiem obr\u0119cze rowerowe. Starsi ch\u0142opcy robili sami proce, \u0142uki i strza\u0142y. Strza\u0142y mia\u0142y groty z miedzianych os\u0142onek pocisk\u00f3w karabinowych 7,62 mm (z tzw. czubk\u00f3w wytapiano lub wyd\u0142ubywano o\u0142\u00f3w i wciskano je na proste patyki \u2013 strza\u0142y, co powodowa\u0142o stabilno\u015b\u0107 i wyd\u0142u\u017cenie lotu). Napinacze (gumy) do proc wykonane by\u0142y z podkradzionych mamie gumek do majtek lub z pask\u00f3w wyci\u0119tych ze starych d\u0119tek rowerowych, a \u201enabojami\u201d by\u0142y g\u0142\u00f3wnie ma\u0142e kamyki. Zawody polega\u0142y na tym, czyja strza\u0142a lub kamyk poleci najdalej, lub kto najszybciej trafi w wybrany cel. Popularne by\u0142y hukowe strzelby wykonane z dw\u00f3ch \u015brub \u201ezwini\u0119tych\u201d z ku\u017ani, po\u0142\u0105czonych nakr\u0119tk\u0105 i uwi\u0105zanych na drucie, w kt\u00f3rych materia\u0142em \u201estrzelniczym\u201d, umieszczanym w nakr\u0119tce mi\u0119dzy \u015brubami, by\u0142a tzw. \u201esiarka\u201d zeskrobana z g\u0142\u00f3wek zapa\u0142ek. Latem, dla dzieci w wieku szkolnym ulubionymi miejscami wsp\u00f3lnego sp\u0119dzania czasu by\u0142y stawy i ich obrze\u017ca, a dla ch\u0142opc\u00f3w r\u00f3wnie\u017c las (podczas wypasania kr\u00f3w). Bardziej odwa\u017cni ch\u0142opcy szukali poniemieckiej amunicji i bomb, g\u0142\u00f3wnie uszkodzonych, z kt\u00f3rych \u0142atwo da\u0142o si\u0119 wybra\u0107 materia\u0142y wybuchowe (\u201eproch\u201d) do strzelania i palenia. Jedna z takich zabaw zako\u0144czy\u0142a si\u0119 eksplozj\u0105 \u201eznaleziska\u201d i \u015bmierci\u0105 kilku ch\u0142opc\u00f3w, w tym co najmniej dw\u00f3ch (dok\u0142adnie nie pami\u0119tam) z W\u0119\u017cewa i jednego z Kozina. Po tym nieszcz\u0119\u015bliwym wypadku sko\u0144czy\u0142y si\u0119 zabawy dzieci w lesie.<br \/>\n(Wed\u0142ug opowiada\u0144 moich rodzic\u00f3w, w okresie II wojny \u015bwiatowej Niemcy sk\u0142adowali w tym lesie bomby lotnicze oraz amunicj\u0119 artyleryjsk\u0105 i czo\u0142gow\u0105, kt\u00f3rych zapas\u00f3w nie zd\u0105\u017cyli wywie\u017a\u0107 przed natarciem Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku i wysadzili je w powietrze rozpraszaj\u0105c niewybuchy i od\u0142amki po lesie i okolicy. Si\u0142a wybuch\u00f3w by\u0142a tak du\u017ca, \u017ce p\u0119ka\u0142y i wypada\u0142y z okien szyby. Mimo wielokrotnych akcji zbierania niewybuch\u00f3w przez saper\u00f3w, przez wiele lat po wojnie je znajdowano.)<br \/>\nW zimie, kiedy gruba warstwa lodu pokrywa\u0142a stawy, starsi ch\u0142opcy robili tzw. karuzel\u0119, a m\u0142odsi mogli j\u0105 tylko z daleka obserwowa\u0107. To \u201eurz\u0105dzenie\u201d sk\u0142ada\u0142o si\u0119 z grubego pala drewnianego wbitego w dno stawu \u2013 na jego \u015brodku &#8211; i zamarzni\u0119tego w lodzie, wystaj\u0105cego oko\u0142o metra nad powierzchni\u0119 lodu, sanek i d\u0142ugiego \u0142a\u0144cucha \u0142\u0105cz\u0105cego wierzcho\u0142ek pala z sankami. Zasada jego dzia\u0142ania by\u0142a bardzo prosta: kilku ch\u0142opc\u00f3w \u201epcha\u0142o\u201d blisko pala napi\u0119ty \u0142a\u0144cuch, mo\u017cliwie jak najszybciej, a na drugim ko\u0144cu \u0142a\u0144cucha po obwodzie \u015bmiga\u0142y sanki z pasa\u017cerem. Sanki osi\u0105ga\u0142y nie byle jakie pr\u0119dko\u015bci, przy kt\u00f3rych pasa\u017cer \u2013 ku uciesze koleg\u00f3w &#8211; krzycza\u0142 ze strachu, a czasami konstrukcja sanek nie wytrzymywa\u0142a si\u0142y od\u015brodkowej i pasa\u017cer niezbyt mi\u0119kko \u201el\u0105dowa\u0142\u201d daleko na \u015bniegu poza tafl\u0105 lodu. Na szcz\u0119\u015bcie gro\u017anych wypadk\u00f3w nie by\u0142o.<br \/>\nWczesn\u0105 wiosn\u0105, kiedy na wielkim rozlewisku, maj\u0105cym powierzchni\u0119 czasami nawet kilku hektar\u00f3w, na \u0142\u0105kach pod \u017bbikami, l\u00f3d by\u0142 dostatecznie gruby i nieza\u015bnie\u017cony, dzieci mog\u0142y je\u017adzi\u0107 na sankach, \u0142y\u017cwach (by\u0142y takie mocowane \u201e\u0142apkami\u201d do kamaszy) i \u015blizga\u0107 si\u0119 na butach. W p\u00f3\u017aniejszym okresie wykopano g\u0142\u0119boki r\u00f3w odwadniaj\u0105cy i to naturalne lodowisko ju\u017c wi\u0119cej si\u0119 nie pojawia\u0142o.<br \/>\nW niekt\u00f3re zimowe niedziele du\u017c\u0105 atrakcj\u0105 dla starszych ch\u0142opc\u00f3w by\u0142 udzia\u0142 w nagonce w polowaniach na zaj\u0105ce i kuropatwy, na kt\u00f3re przyje\u017cd\u017cali z Warszawy, wojskowymi samochodami, my\u015bliwi \u2013 oficerowie Wojska Polskiego. Atrakcyjno\u015b\u0107 udzia\u0142u w nagonce by\u0142a pot\u0119gowana mo\u017cliwo\u015bci\u0105 zarobienia a\u017c 5 z\u0142otych (!).<br \/>\n<strong>8. Najwa\u017cniejsze wydarzenia<\/strong><br \/>\nWymiana pieni\u0119dzy (30.10.1950 r.)<br \/>\n\u015amier\u0107 J\u00f3zefa Stalina (05.03.1953 r.)<br \/>\n\u015amier\u0107 Boles\u0142awa Bieruta (12.03.1956 r. w Moskwie)<br \/>\nWyb\u00f3r W\u0142adys\u0142awa Gomu\u0142ki na I Sekretarza PZPR (21.10.1956 r.)<\/p>\n<p><strong>9. Nowo\u015bci<\/strong><br \/>\nW latach 50. we wsi pojawi\u0142y si\u0119 nast\u0119puj\u0105ce nowo\u015bci: g\u0142o\u015bnik radiowy (ko\u0142cho\u017anik), tornister, d\u0142ugopis, patefon na korbk\u0119 (urz\u0105dzenie do odtwarzania muzyki z p\u0142yt), domowa wir\u00f3wka do oddzielania \u015bmietany z mleka, w\u00f3zek dzieci\u0119cy, kino objazdowe, \u017cniwiarka, kosiarka, snopowi\u0105za\u0142ka, kopaczka do ziemniak\u00f3w, pr\u0105d elektryczny i stopniowo urz\u0105dzenia zasilane pr\u0105dem z sieci, a najp\u00f3\u017aniej motocykl i sklep.<\/p>\n<p><strong>10. Zagadnienia ekonomiczne i spo\u0142eczne<\/strong><br \/>\nDochody zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci rolnik\u00f3w by\u0142y mniejsze od przeci\u0119tnych dochod\u00f3w Polak\u00f3w, kt\u00f3re wed\u0142ug danych [http:\/\/nowa historia.interia.pl\/PRL\/news-za-20-dolarow-miesiecznie-jak-zylismy-w-PRL,nId,1065472] (polecam t\u0119 stron\u0119, bo zawiera sporo ciekawych informacji z tego okresu) wynosi\u0142y np.: 1950 \u2013 551 z\u0142, 1955 \u2013 1008 z\u0142, 1960 \u2013 1560 z\u0142. Poniewa\u017c nie robi\u0142em wtedy zbyt wielu zakup\u00f3w, niewiele cen pami\u0119tam. Zwyk\u0142a bu\u0142ka kosztowa\u0142a 50 gr a ma\u015blana 1 z\u0142, chleb 2 kg \u2013 7 z\u0142, 1 kg m\u0105ki lub gwo\u017adzi 6,70 z\u0142, 1 kg cukru \u2013 10,50 z\u0142, mas\u0142o 250 g \u2013 17,50 z\u0142, czekolada 100 g \u2013 19 z\u0142, cytryny \u2013 30 z\u0142\/kg, \u017c\u00f3\u0142ty ser \u2013 40 z\u0142\/kg. Za butelki mo\u017cna by\u0142o uzyska\u0107 zwrot: za 0,25 l \u2013 20 gr, za 0,5 l \u2013 30 gr a za 1 l \u2013 40 gr.<br \/>\nProsz\u0119 mi wierzy\u0107, \u017ce przy obowi\u0105zuj\u0105cych w\u00f3wczas, prawie sta\u0142ych cenach, si\u0142a nabywcza towar\u00f3w i us\u0142ug za uzyskiwane dochody by\u0142a bardzo ma\u0142a.<br \/>\nRolnicy, nazywani r\u00f3wnie\u017c gospodarzami lub ch\u0142opami, i ich \u017cony, chyba przez oko\u0142o 30 lat po II wojnie \u015bwiatowej nie byli uprawnieni do rent i emerytur. Zabezpieczeniem w przypadku utraty zdrowia i na staro\u015b\u0107 mog\u0142y by\u0107 tylko dzieci i\/lub oszcz\u0119dno\u015bci, lub pieni\u0105dze ze sprzeda\u017cy gospodarstwa. Najpewniejszym zabezpieczeniem by\u0142y jednak dzieci, kt\u00f3re otrzymywa\u0142y od rodzic\u00f3w ca\u0142e lub cz\u0119\u015b\u0107 gospodarstwa i utrzymywa\u0142y ich a\u017c do \u015bmierci. Skutkowa\u0142o to jednak post\u0119puj\u0105cym rozdrabnianiem i os\u0142abianiem gospodarstw.<br \/>\nWszystkie ceny w tym okresie by\u0142y urz\u0119dowe (okre\u015blane lub wymagaj\u0105ce akceptacji przez w\u0142adze), obowi\u0105zywa\u0142y jednakowe na terenie ca\u0142ego kraju i by\u0142y rzadko zmieniane. Ludzi nieprzestrzegaj\u0105cych cen urz\u0119dowych nazywano spekulantami i surowo karano, nawet wi\u0119zieniem. Poniewa\u017c wzrost produkcji w wielu dziedzinach gospodarki nie nad\u0105\u017ca\u0142 za wzrostem p\u0142ac i dochod\u00f3w oraz potrzebami rozwojowymi sektora pa\u0144stwowego, powstawa\u0142 niedostatek towar\u00f3w, kt\u00f3ry z kolei powodowa\u0142 trudno\u015bci ich zdobycia, konieczno\u015b\u0107 reglamentowania (przydzielania okre\u015blonych ilo\u015bci tylko na okre\u015blone cele) i w ko\u0144cu konieczno\u015b\u0107 podwy\u017cek cen. Podwy\u017cki cen urz\u0119dowych powodowa\u0142y bunt spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3ry by\u0142 t\u0142umiony si\u0142\u0105 przez w\u0142adze, szczeg\u00f3lnie w 1956 r. Znaczna cz\u0119\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa, szczeg\u00f3lnie w miastach, nie akceptowa\u0142a socjalistycznego ustroju pa\u0144stwa, dzia\u0142alno\u015bci antyreligijnej i zale\u017cno\u015bci Polski od Zwi\u0105zku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR), co pot\u0119gowa\u0142o nasilenie i masowo\u015b\u0107 bunt\u00f3w.<br \/>\nMieszka\u0144cy wsi odr\u00f3\u017cniali si\u0119 wyra\u017anie od mieszka\u0144c\u00f3w miast g\u0142\u00f3wnie ubiorem i mow\u0105 i mieli gorsze warunki mieszkaniowe. Z tego powodu \u201ewsiowi\u201d czuli si\u0119 gorsz\u0105 kategori\u0105 spo\u0142ecze\u0144stwa i zazdro\u015bcili \u201emiastowym\u201d lepszych warunk\u00f3w pracy i \u017cycia. \u201eMiastowi\u201d natomiast czuli si\u0119 lepsz\u0105 kategori\u0105 spo\u0142ecze\u0144stwa, ale zazdro\u015bcili \u201ewsiowym\u201d du\u017cej niezale\u017cno\u015bci, darmowego mieszkania oraz darmowej &#8211; w wi\u0119kszo\u015bci &#8211; i \u015bwie\u017cej \u017cywno\u015bci. Stopniowo nasila\u0142a si\u0119 jednak migracja ludzi ze wsi do miast a nie odwrotnie.<br \/>\nAktualnie r\u00f3\u017cnice warunk\u00f3w \u017cycia w mie\u015bcie i na wsi zanikaj\u0105. Coraz cz\u0119\u015bciej nowe domy na wsi maj\u0105 zdecydowanie lepszy standard i wyposa\u017cenie od mieszka\u0144 w blokowiskach miejskich. Praca na wsi sta\u0142a si\u0119 o wiele l\u017cejsza i bardziej wydajna. Wiele os\u00f3b z miasta marzy o tym, \u017ceby zamieszka\u0107 na wsi, a wiele si\u0119 chwali, \u017ce ju\u017c mieszka. Kierunek migracji ludzi zaczyna si\u0119 odwraca\u0107.<br \/>\n<em>Powy\u017cszy tekst mo\u017ce stanowi\u0107 dla Czytelnika baz\u0119 do w\u0142asnej oceny wielko\u015bci i jako\u015bci przemian, jakie nast\u0105pi\u0142y w Polsce, szczeg\u00f3lnie w \u015brodowisku wiejskim, w okresie II po\u0142owy XX wieku. Mo\u017ce by\u0107 on r\u00f3wnie\u017c wykorzystany do por\u00f3wnania w\u0142asnych, aktualnych warunk\u00f3w \u017cycia Czytelnika z tymi, jakie by\u0142y na wsi mazowieckiej w latach 50. ubieg\u0142ego wieku.<\/em><br \/>\n<em>Moim zdaniem II po\u0142owa XX wieku by\u0142a najbardziej intensywnym i bardzo korzystnym okresem przemian w dziejach Polski, pomimo uwarunkowa\u0144 zewn\u0119trznych, b\u0142\u0119d\u00f3w politycznych i gospodarczych oraz wynikaj\u0105cych z nich nast\u0119pstw. <\/em><br \/>\n<em>Wed\u0142ug mojej oceny do przemian na wsi przyczyni\u0142y si\u0119 g\u0142\u00f3wnie nast\u0119puj\u0105ce czynniki: elektryfikacja kraju, bezp\u0142atna i powszechna edukacja, mechanizacja rolnictwa, zniesienie obowi\u0105zkowych dostaw, nowe odmiany ro\u015blin, nowe rasy zwierz\u0105t, nawozy i \u015brodki ochrony ro\u015blin, obj\u0119cie rolnik\u00f3w systemem emerytalno-rentowym, uwolnienie i urealnienie cen produkt\u00f3w rolnych oraz pracowito\u015b\u0107, gospodarno\u015b\u0107 i wytrwa\u0142o\u015b\u0107 rolnik\u00f3w.<\/em><br \/>\n<em>Dzi\u0119kuj\u0119 bardzo Naczelnikowi Ochotniczej Stra\u017cy Po\u017carnej w W\u0119\u017cewie \u2013 Panu Krzysztofowi Wyszkowskiemu za propozycj\u0119 zamieszczenia i zamieszczenie tego tekstu na stronie internetowej tej Stra\u017cy oraz ca\u0142\u0105 mailow\u0105 korespondencj\u0119 w tej sprawie.<\/em><br \/>\n<em>Dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim Czytelnikom za zainteresowanie tekstem i skorzystanie z informacji w nim zawartych.<\/em><br \/>\n<em>Z g\u00f3ry przepraszam za ewentualne nie\u015bwiadomie pope\u0142nione b\u0142\u0119dy merytoryczne i niedostrze\u017cone b\u0142\u0119dy j\u0119zykowe.<\/em><\/p>\n<p>Z uszanowaniem,<br \/>\nautor<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_4.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-5872 aligncenter\" src=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_4.png\" alt=\"\" width=\"609\" height=\"344\" srcset=\"https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_4.png 609w, https:\/\/osp.wezewo.info\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/hist50_4-300x169.png 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 609px) 100vw, 609px\" \/><\/a><\/p>\n<h2 style=\"text-align: center;\"><strong>Koniec<\/strong><\/h2>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>PE\u0141NA WERSJA TEKSTU<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5842,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_editorskit_title_hidden":false,"_editorskit_reading_time":0,"_editorskit_is_block_options_detached":false,"_editorskit_block_options_position":"{}","footnotes":""},"categories":[12,22,132,1],"tags":[],"class_list":["post-5832","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-news","category-felieton","category-historyczne","category-inne"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5832","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5832"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5832\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11678,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5832\/revisions\/11678"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/5842"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5832"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5832"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/osp.wezewo.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5832"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}