Jedną z najstarszych miejscowości w gminie Krasne spotkała sytuacja, która budzi uzasadnione zdziwienie i oburzenie. W lutym 2025 roku przy drodze powiatowej nr 1238W, na trasie Krasne–Wola Wierzbowska, ustawiono tablicę z błędną nazwą miejscowości – „Żbiki Stawki”. Dopiero po około półtora roku oznaczenie zostało zmienione na prawidłowe. Dlaczego tak długo trzeba było czekać na naprawienie błędu dotyczącego miejscowości o wielowiekowej historii?
Za ten fatalny błąd odpowiedzialność bierze Powiatowy Zarząd Dróg w Przasnyszu, który winę złożył na firmę , która wydrukowała tablicę. Dopiero po interwencji Przewodniczącego Rady Gminy Krasne, który notabene pochodzi ze wsi Żbiki Gawronki,- sołectwa w którego skład wchodzą Żbiki Antosy i właśnie Żbiki Starki – tę pomyłkę łaskawie po 1,5 roku naprawiono.
Jako człowiek z zamiłowaniem do historii nie mogłem przejść obok tej sprawy obojętnie. Postanowiłem więc przyjrzeć się jej bliżej i wyjaśnić – w miarę posiadanej wiedzy oraz dostępnych materiałów – dlaczego prawidłowe nazewnictwo ma tak duże znaczenie dla mieszkańców, lokalnej tożsamości i ochrony dziedzictwa historycznego oraz „Rodu” z którego ta nazwa się wywodzi.
Żbiki-Starki – tak brzmi prawidłowa nazwa miejscowości . Początki tej osady, jak wskazują analizowane materiały i źródła , sięgają pierwszej połowy XV wieku, a być może wskazują 1414 rok jako datę powstania tej miejscowości . Z historią tej wsi wiąże się postać legendarnego Żbika z Gostkowa, uznawanego za protoplastę rodu Żbikowskich herbu Grzymała.
O początkach rodu i miejscowościach o nazwie Żbiki przedstawia najpełniej legenda
Longin Żbikowski – Ostrołęka, 1986 rok

Legenda Rodu Żbikowskich
Dawnymi laty, dawnymi czasy
ta baśń-legenda się rozpoczyna.
Pewnego razu, jesienną porą,
róg w lasach gdzewskich trąbić zaczyna.
To książę Janusz, Mazowsza władca,
za łosiem pędząc, z konia upada.
Postrzelon z kuszy, pomocy wzywa,
lecz tylko echo mu odpowiada.
Zmęczony bardzo w sen nagły wpada,
aż raptem słyszy: „Oj, biada, biada!
Biada nam, panie! Rzecz to zuchwała,
że aż tu sięga krzyżacka strzała!”
Ocknij się, książę! Patrzy w zdumieniu,
tuż obok starzec w prostym odzieniu.
I gęsta broda, i siwa głowa…
„Ktoś ty jest?” — „Jam Żbik z Gostkowa.
Mój książę, panie, proszę do siebie!
Za dębem chata, tuż niedaleko.
Choć niskie progi, a dom ubogi,
w chacie miód przaśny i słodkie mleko…”
Gdy łyknął książę miodu, tak rzecze:
„Dobry mój Żbiku! Na wszystkie miecze,
na mą drużynę! Zapewniam ciebie:
twój miód smakuje jak nektar w niebie!
Nigdy nie piłem takiego trunku,
który by spędził tyle frasunku.
Miód mocny, przaśny, aż w gardle piecze.
Cóż czynić radzisz, mój dobry człecze?
Czy znasz te lasy, te gdzewskie puszcze?”
„Znam, książę!” „Dobrze, rzecz ci wyłuszczę.
Radzę, co uczynić, by granic strzec,
by tu nie sięgnął krzyżacki miecz!”
A Żbik-staruszek pogładził brodę,
odstawił garniec z miodem i rzekł:
„Książę mój panie, tu trzeba czynu,
zadumać się można, lecz zwlekać — grzech!
Zabierz na służbę mych czterech synów…
Bracia czworacy podporą mą!
Matka ich marła podczas porodu,
ale nie tylko ze mną są.
Ta niedźwiedzica, którą tu widzisz,
to oswojona, pomogła mi
karmić mych synów mlekiem i miodem.
Bawi się z nimi, dodaje sił…
Wyrośli krzepcy, mocni jak dęby!
Nic im niestraszne: puszcza ni wróg!”
„Przywołaj — rzecze książę — swych synów.
Muszę ich poznać, na miły Bóg!”
Weszli do izby czterej mocarze,
klękli przed księciem, a on im rzekł:
„Te lasy gdzewskie, w których żyjecie,
od dziś są wasze, aż po sam brzeg!
Jak się zowiecie?” „Jam jest Stanisław,
ja Jan, ja Marcin, a ja Falisław”.
Tu starzec zerknął na księcia okiem,
rzucił słów kilka, pytając wzrokiem:
„Cóż żądasz w zamian, książę, panie?”
A książę rzecze: „Za to nadanie?
Za to nadanie, mój Żbiku-Starku,
ślij mi na zamek miodu w półgarnku!
A tych mocarzy, tych czterech zuchów,
biorę w drużynę na swoich druhów.
I chcę ich wszystkich przy boku mieć,
będą w potrzebie Ojczyzny strzec!
Potem niech pisze mnich, mój dziejopis,
na pergaminie i po łacinie:
Item dominus dux laboriosis —
w mojej kronice akt ten nie zginie!”
ich błogosławił, znak krzyża słał.
Wrócił do chaty pustej i smutnej,
usiadł na ławie i długo łkał.
Mijały lata, szumiały dęby,
czas płynął wartko, schodziły dni.
I chociaż w puszczy sam żył Żbik-stary,
to jednak wieści i tutaj szły:
„Płonie granica! Rozwożą wici!
To król Jagiełło na wojnę wzywa”.
Idą na bitwę i Żbika dzieci.
Miecz, topór, tarcza — marsz im przygrywa.
Aż nadszedł Grunwald — zwycięzcom chwała!
I się doczekał nasz starzec-Żbik,
że powrócili synowie cało
i za robotę wzięli się w mig.
„Ojcze nasz drogi, już będziesz z nami!
Zwolnił nas książę ze służby swej.
Ale postawił ważne zadanie:
starcze, masz strzec puszczy, krainy tej!
Dokupim ziemi, jak los pozwoli,
zbudujem wioski, zasiejem zboże.
Ciężko nam będzie, ale my młodzi!
Cóż ojciec na to? Bóg nam pomoże!”
„Ta mazowiecka puszcza, te lasy —
moi synkowie — Ojczyzną są!
Bronić ich będziem krwią naszą własną,
piersią zasłaniać! Zbudujem dom!”
I zahuczały w lesie topory,
a wiatr radosną nowinę gnał:
„Wrócili z wojny Żbiki-sokoły,
ojca pocieszyć! Chłopy na schwał!”
Topory grały, lasy jęczały,
drzewa jak snopy padały w krąg.
A pracowici bracia, jak strzały,
szybko wznosili chaty, swój zrąb.
W trudzie i znoju karczował Jan,
nie ustawał wcale Stanisław,
tęgo toporem wywijał Marcin,
w pocie pracował z nimi Falisław.
I tak powstała wieś Żbiki-Starki,
kolebka rodu, Żbikowskich chwała!
„Żbiki Antiqua” — to wieś rycerska,
obwarowana fosami cała!
No i doczekał sędziwy starzec,
że pożenili mu się synowie.
Odszedł szczęśliwy i uśmiechnięty,
siwą swą głowę utulił w grobie.
W trzynastym roku po sławnej bitwie
prawo chełmińskie książę im daje:
od włóki płacą po osiem groszy,
czynszu niewiele, lecz pracy — staje!
Las gdzewski szczupły, ale wokoło
łąki i pola — „srebro i złoto”!
To żyto rośnie oraz pszenica —
to zgodnej pracy Żbików krwawica.
W przysłowiach ludu mądrość nie lada,
zaraz wam powiem, toć się rymuje.
Niech to rodu dewizą będzie:
„Niezgoda rujnuje, a zgoda buduje!”
Ród się rozrasta, a w Starkach ciasno.
Dziesięć wsi rodu powstaje wokół.
Żbiki: Gawronki, Wielkie, Janusze…
Wszystkich wymienić chyba nie muszę.
Napisze potem heraldyk krótko:
„Dom rozrodzony — piszą się Żbików”.
Rodziny Żbikowskich w tej chwili w Polsce
nie sposób zliczyć — jest ich bez liku!
Tak na tej ziemi, na mazowieckiej,
rósł ród de Żbiki, herbu Grzymała —
tych de Żbikowskich i von Żbikowskich…
I ot, historia to prawdziwa cała!
I tak się kończy legenda nasza
o Żbiku-Starku, o czterech braciach.
To są korzenie rodu Żbikowskich,
tych Grzymalitów, tych ciechanowskich.
Legenda została spisana z książki Stanisława Burmistrzaka pt. „Stąd pochodzę – zarys rodów Burmistrzak–Żbikowski”, s. 86–88.
Układ wiersza i delikatne poprawki Krzysztof Wyszkowski i AI ( mam nadzieje że autor się nie pogniewa)
Autor legendy – Login Żbikowski , znany ostrołęcki regionalista , nauczyciel przedmiotów ścisłych oraz historii . Udokumentował pochodzenie swojej rodziny z rodu Żbikowskich ze Żbik gm. Krasne

Średniowieczne dokumenty potwierdzają historię Żbików
W przytoczonym fragmencie łacińskim czytamy:
W książce Anny Borkiewicz-Celińskiej Osadnictwo ziemi ciechanowskiej w XV wieku (1370–1526), wydanej we Wrocławiu w 1970 roku, znajdujemy zapis dotyczący nadania ziemi synom Żbika z Gostkowa.
„Item dominus dux laboriosis Johanni, Phalislao, Stanislao et Martino, filiis Sthbik, incolis de Gosthkowo, 20 mansos silve Gdzew vulgariter dicte tum pro tribus tunnis mellis, tum servicicrum suorum ob respectum donavit, mellificis exceptis, de quibus mansis ser vicia conveniencia nobis et nostris successoribus im- pendere sint astricti. Datum ut supra”.
W przybliżonym tłumaczeniu na język polski:
Ponadto Książę, w uznaniu ich gorliwej służby, nadał Janowi , Felisławowi , Stanisławowi i Marcinowi – synom Żbika , mieszkańcom Gostkowa – 20 łanów lasu, powszechnie zwanego Gdzewem. Nadanie to nastąpiło zarówno w zamian za trzy beczki miodu, jak i w dowód uznania dla ich zasług; z ustaleń tych wyłączeni są jednak bartnicy. W zamian za wspomniane łany obdarowani zobowiązani są do świadczenia stosownych posług na rzecz nas i naszych następców. Sporządzono jak wyżej.
Ten zapis ma istotne znaczenie dla poznania dziejów lokalnego osadnictwa. Wskazuje na aktywność synów Żbika z Gostkowa oraz na nadanie im znacznego obszaru leśnego. Jest świadectwem stosunków własnościowych i zależności od władzy książęcej w tej części Mazowsza. Sam w sobie nie przesądza jednak o dokładnej dacie powstania wsi Żbiki-Starki.
Od nadania ziemi do rozwoju osady
W dalszej części opracowania Anny Borkiewicz-Celińskiej przywołany został zapis:
„quandam particulam hereditatis Czirnawy […] contigue hereditati Stbikowo”.
W przybliżeniu można go przetłumaczyć jako: „pewną część dziedzictwa Czirnawy […], przylegającą do dziedzictwa Żbikowo”.
To kolejny ważny ślad dokumentujący stosunki własnościowe w okolicy. Wskazuje, że grunty należące do różnych właścicieli stykały się ze sobą, a posiadłości związane z nazwą Żbikowo funkcjonowały już w średniowiecznym krajobrazie osadniczym.
Z przywoływanych zapisów wynika, że w latach 1414–1429 Żbikowie pozyskiwali kolejne ziemie w tej okolicy. Łączna powierzchnia gruntów wymienianych w analizowanych przekazach przekracza 50 włók. Powstały wsie Żbiki Starki, Żbiki, Żbiki Garwonki, Żbiki Antosy, Żbiki Kieszki
W dokumentach pojawia się również określenie laboriosi, odnoszące się do wymienionych osób. Termin ten można tłumaczyć jako „pracowici”, choć jego znaczenie w średniowiecznych dokumentach zależy od kontekstu. Nie należy na tej podstawie automatycznie uznawać tych osób za chłopów w dzisiejszym rozumieniu ani zakładać, że samo nabycie ziemi oznaczało uzyskanie szlachectwa.
Niemniej przywołane zapisy pokazują, jak ważną rolę w kształtowaniu stosunków własnościowych na Mazowszu odgrywały nadania książęce, służba oraz transakcje ziemskie.
Żbikowie i Szlasy – wspólne początki?
W tym samym okresie ziemie w okolicach dzisiejszej Zielonej były związane również z przedstawicielami rodu Szlasów herbu Grzymała. Sąsiedztwo posiadłości Żbików i Szlasów skłania do postawienia pytania o charakter relacji między tymi rodzinami.
Można przypuszczać, że bliskość majątków sprzyjała kontaktom, współpracy przy zagospodarowywaniu ziemi oraz rozwojowi osadnictwa. Nie można jednak bez dodatkowych dokumentów przesądzić, jak bliskie były te relacje ani czy związki rodzinne, w tym małżeństwa, miały wpływ na powiązania między rodami.
W średniowiecznym Mazowszu zagospodarowywanie lasów, zakładanie nowych osad i rozwijanie majątków stanowiły istotny element przemian gospodarczych i społecznych. Ziemia była podstawą utrzymania, ale także źródłem pozycji i znaczenia poszczególnych rodzin.
Historia Żbików-Starek to zatem nie tylko opowieść o nazwie jednej wsi. To również historia średniowiecznych nadań, powiększania majątków, przemian społecznych i kształtowania się lokalnej wspólnoty. Przytoczone dokumenty pozwalają dostrzec, że dzieje tej okolicy sięgają znacznie dalej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Legenda herbu Grzymała – o rycerzu, który ocalił książęcy zamek w Płocku
Dawno temu, w odległych czasach XI wieku, gdy ziemie mazowieckie nieustannie narażone były na najazdy nieprzyjaciół, a grody i warownie stanowiły ostatnią ostoję bezpieczeństwa, rozegrała się historia, która na zawsze miała zapisać się w tradycji jednego z najstarszych polskich rodów herbowych – Grzymałów.
Według dawnej legendy, przytaczanej przez heraldyków, w tym Kaspra Niesieckiego, w roku 1078 na Płock ruszyły wojska Jaćwingów i Litwinów. Nieprzyjacielskie oddziały dotarły pod książęcy gród i rozpoczęły jego oblężenie. Szturm był gwałtowny i bezlitosny. Napastnicy podpalili zewnętrzne umocnienia, a obrońcy, mimo zaciekłego oporu, stopniowo tracili kolejne punkty obrony.
Wkrótce nieprzyjaciel przedarł się przez pierwsze umocnienia i wkroczył na teren zamku. Książę wraz z rodziną schronił się w ostatniej, głównej wieży, która stała się ostatnim miejscem oporu. Sytuacja wydawała się beznadziejna. Wśród obrońców narastała świadomość, że los warowni i życie książęcej rodziny zależą od ostatnich chwil walki.
Wtedy do działania przystąpił rycerz Zylberszwecht.
Nie czekając na rozkazy, zebrał garstkę najdzielniejszych wojowników, którzy pozostali jeszcze przy życiu, i zajął pozycję w bramie prowadzącej na dziedziniec zamkowy. Wiedział, że jeśli nieprzyjaciel sforsuje to przejście, droga do ostatniego schronienia księcia stanie otworem.
Rozpoczęła się nierówna walka. Rycerz, uzbrojony w miecz, stawił czoła przeważającym siłom wroga. Walczył z niezwykłą odwagą i zawziętością, nie ustępując nawet wtedy, gdy kolejni jego towarzysze padali na placu boju. Jego donośny głos, szczęk oręża i bojowe okrzyki niosły się po zamkowych murach. Nieprzyjaciele, napotykając tak zaciekły opór, nie zdołali przedrzeć się przez bramę.
Rycerz wytrwał. Zamek ocalał, a książę i jego rodzina zostali uratowani.
Władca, poruszony niezwykłym męstwem obrońcy, postanowił sowicie wynagrodzić jego czyn. Nadał mu nazwisko Grzymała oraz herb przedstawiający warowny zamek z rycerzem stojącym w jego bramie, z uniesionym mieczem w dłoni. Znak ten miał na zawsze przypominać o odwadze człowieka, który w godzinie największej próby nie cofnął się przed przeważającym wrogiem i własnym poświęceniem ocalił książęcą siedzibę.
Tak według tradycji heraldycznej miał narodzić się herb Grzymała – symbol męstwa, niezłomności i wierności, przekazywany z pokolenia na pokolenie jako świadectwo bohaterskiego czynu.
Od tamtej pory zamek z rycerzem w bramie miał przypominać potomnym, że prawdziwa wielkość nie mierzy się siłą wojska, lecz odwagą tych, którzy potrafią stanąć do walki w obronie swojej ziemi i swojego władcy.
Pierwotny herb – mur i trzy wieże
Według rodzinnej tradycji bracia Żbikowie posługiwali się herbem przedstawiającym warowny mur zwieńczony trzema wieżami. Znak ten miał przypominać o dawnych czasach, o obronie książęcego grodu i męstwie rycerza, który nie dopuścił do zdobycia zamku przez nieprzyjaciela.
Z biegiem pokoleń wizerunek herbu ulegał przemianom. W kolejnych przedstawieniach heraldycznych pojawiła się bardziej rozbudowana symbolika, w tym postać zbrojnego rycerza z uniesionym mieczem, stojącego w otwartej bramie warowni. Nie zmieniało się jednak zasadnicze przesłanie znaku – pamięć o odwadze, waleczności i obronie ojczystej ziemi.
Dzięki temu mur i trzy wieże można traktować jako najważniejszy motyw pierwotnego przedstawienia, a rycerza w bramie jako element późniejszej odmiany herbu.

Nazwa miejscowości to część naszego dziedzictwa
W lutym 2025 roku na drodze powiatowej nr 1238W pojawiła się tablica z nazwą „Żbiki Stawki”. Dopiero po około półtora roku została ona zmieniona. Dobrze, że błąd ostatecznie naprawiono, ale pozostaje pytanie: dlaczego na jego usunięcie trzeba było czekać tak długo?
Nie chodzi przecież wyłącznie o kilka liter na drogowej tablicy. Nazwa miejscowości jest częścią jej tożsamości, pamięci mieszkańców i historii przekazywanej z pokolenia na pokolenie. W przypadku miejscowości o średniowiecznych korzeniach jej prawidłowy zapis ma szczególne znaczenie.
Historia Żbików-Starek pokazuje, jak wiele można odkryć dzięki dawnym dokumentom i opracowaniom historycznym oraz legendom . Uczy również, że lokalne dziedzictwo wymaga troski – nie tylko ze strony historyków i pasjonatów, lecz także osób odpowiedzialnych za oznakowanie dróg i ochronę prawidłowych nazw miejscowości.
Sześćset lat historii nie powinno być traktowane obojętnie. Każda miejscowość, niezależnie od swojej wielkości, zasługuje na szacunek dla przeszłości, a jej mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że nazwa ich rodzinnej wsi będzie zapisywana prawidłowo.Błędny znak został w końcu poprawiony, ale ta sprawa powinna pozostać przestrogą. Zanim postawi się tablicę z nazwą miejscowości, warto sprawdzić dokumenty i upewnić się, że nie popełnia się błędu, który później przez wiele miesięcy pozostaje nierozwiązany.,
Bo szacunek dla historii zaczyna się od szacunku dla jej nazw.
Epilog
Bardzo dobrze mi znany i szanowany autor wielu tekstów napisał mi kiedyś wiadomość – uwagę, iż za dużo się rozpisuję w poszczególnych artykułach i za szczegółowo, więc już kończę. W następnej części, o Żbikach, postaram się napisać co działo się dalej z rodem Żbikowskich i ich majątkiem.
Tabela 1. Powstała na podstawie książki – Borkiewicz-Celińska Anna „Osadnictwo ziemi ciechanowskiej wieku XV (1370-1526)- Wrocław, 1970 ; Wypisane są w tabeli niektóre miejscowości z obecnej Gminy Krasne i prawdopodobny ich początek
| Lp. | Nazwa najstarszych miejscowości (Nazwy te dawne i obecnie ) miejscowości z gminy Krasne i okolicy | Właściciel – herb | Data powstania – transakcji | Uwagi |
| 1 | Krasne | Sławomir z Krasnego | 1372 | Parafia 1380 |
| 2 | Gdzew – Szlasy- Zielona | Bracia,- Bronisz, Zmysł, Tadeusz ( Grzymała ) | 1414 rok | 1448 – Kościół Miejscowość istniała wcześniej |
| 3 | Szlasy Żalne | j.w | 1414 | |
| 4 | Szlasy Umiemy | j.w | 1417 | |
| 5 | Milewo Bolesty | Bogusław | 1418 | Nadanie istniejącej wcześniej wsi |
| 6 | Milewo Rączki | j.w | 1418 | j.w |
| 7 | Żbiki Starki | Żbik z Gostkowa | 1414 | Nadanie |
| 8 | Czarniawy – Żbiki Kieszki | Jan, Falisław, Marcin i Stanisław | 1416 druga część ( czarniaw ) kupiona w 1429 roku | Wieś zakupiona w dwóch częściach istniała wcześniej |
| 9 | Żbiki ( wielkie ) | j.w | 1426 | Wieś przejęta za długi |
| 10 | Żbiki Gawronki | j.w | 1425 | Wieś z nadania |
| 11 | Wężewo | Mikołaj Wąż ( Prawdzic) | 1426 | Zakup |
| 12 | Mosaki Godacze | Moszak | 1423 | j.w |
| 13 | Mosaki Stara Wieś | j.w | 1430 | j.w |
| 14 | Mosaki Iłówko | j.w | 1436 | j.w |

Biblioteka:
- „ Stąd Pochodzę Zarys Rodów Burmistrzak – Żbikowski ” autor Stanisław Burmistrzak -Bydgoszcz 2026 rok
- „Zarys rodu Żbikowskich” -1986 r. Autor ; Longin Żbikowski zam. Ostrołęka
- Borkiewicz-Celińska Anna „Osadnictwo ziemi ciechanowskiej wieku XV (1370-1526)- Wrocław, 1970
- Zdjęcia ( obrazek wyróżniający Radio Rekord strona Facebook – i archiwum OSP Wężewo )
- Obrazki przedstawiające postacie stworzone przez ChatGPT
- Herb Grzymała zaczerpnięty z książki „ Stąd Pochodzę Zarys Rodów Burmistrzak – Żbikowski ” autor Stanisław Burmistrzak -Bydgoszcz 2026 rok
- Tłumaczenie tekstów z łaciny – tłumacz Google i ChatGPT
Dziękuję bardzo Panu Stanisławowi Burmistrzakowi za przesłanie i podarowanie swojej Książki ” Stąd Pochodzę Zarys Rodów Burmistrzak – Żbikowski ” w raz z dedykacją to wielki zaszczyt dla minie.
Z poważaniem
Krzysztof Wyszkowski